Papiery skarbowe bardziej atrakcyjne

  • Emil Szweda
opublikowano: 11-06-2017, 22:00

Emisja Echa sprzedała się w jeden dzień.

Warta 100 mln zł publiczna emisja Echa sprzedała się w jeden dzień i nie ma powodów, by sądzić, że coraz atrakcyjniejsze detaliczne obligacje skarbowe indeksowane inflacją zabiorą inwestorów emitentom obligacji korporacyjnych. Ale premia za ryzyko spadła.

Materia jest zresztą bardziej złożona, bo dotyczy przede wszystkim inwestorów indywidualnych. To oni mają do wyboru detaliczne obligacje skarbowe i nie przymierzając — np. obligacje Echa. Skarb państwa płaci 2,4 proc. w pierwszym roku, ale w trzech kolejnych (przy obligacjach czteroletnich) 1,25 pkt. proc. marży ponad inflację.

Inflacja wynosi 2 proc. i według centralnej ścieżki projekcji inflacji NBP, na tym poziomie utrzyma się w 2018 i 2019 r. Jeśli wydłużymy ten okres jeszcze o rok, to średni zysk wyniósłby 3 proc. rocznie. Echo proponowało 2,9 pkt. proc. ponad WIBOR 6M, czyli 4,71 proc. Premia za ryzyko wynosi więc 1,7 proc., ale tylko dla inwestora indywidualnego.

Instytucjonalni abywcy mogą kupić czteroletnie obligacje z rentownością 2,47 proc., więc w ich wypadku premia jest wyższa (2,2 proc.) z perspektywą powiększenia, jeśli WIBOR wzrośnie. Oczywiście wyższy WIBOR podbiłby też zysk inwestorów indywidualnych, ale WIBOR wzrośnie wówczas, jeśli rosnąca inflacja (a więc również oprocentowanie obligacji indeksowanych inflacją) zmusi RPP do działania.

Innymi słowy wzrost inflacji bez reakcji RPP spowodował wzrost atrakcyjności obligacji skarbowych, a tym samym zmniejszył — względem nich — atrakcyjność obligacji korporacyjnych. I jest to zjawisko typowe dla początkowego okresu wzrostu inflacji, który zwykle wyprzedza wzrost stóp procentowych i WIBOR.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Wszystko to jest nieco skomplikowane, poprzestańmy więc na stwierdzeniu, że gdy w Polsce utrzymywała się deflacja, obligacje skarbowe indeksowane inflacją prezentowały się mniej atrakcyjnie, więc premia za obejmowanie obligacji korporacyjnych była wyższa. Niewiele jednak wskazuje na to, by detaliczne obligacje skarbowe rzeczywiście odbierały emitentom obligacji inwestorów indywidualnych. Dotychczas wszystkie emisje publiczne przeprowadzane w tym roku na podstawie prospektów plasowane były z nadsubskrypcją, a gdy tylko było to możliwe, okres przyjmowania zapisów skracano.

Być może jednak, gdy oczekiwania inflacyjne się zakotwiczą, inwestorzy indywidualni obdarzą papiery skarbowe większą atencją. Na razie papiery korporacyjne sprzedają się znakomicie, czego potwierdzeniem może być też mała emisja publiczna Fabryki Konstrukcji Drewnianych. FKD pozyskała z niej ponad 5 mln zł, choć przy podobnej próbie podjętej siedem kwartałów wcześniej skończyło się na odwołaniu emisji.

Na entuzjastów małych emisji i wysokich kuponów kubeł zimnej wody wylał Eurocent, który w czwartek nieoczekiwanie nie wykupił papierów wartych 1,8 mln zł. Jest to kolejny dowód na to, że w przypadku małych spółek zmiany potrafią potoczyć się niezwykle szybko. Jeszcze przed rokiem Eurocent miał więcej gotówki niż zobowiązań finansowych, a tempo wzrostu biznesu sugerowało, że spółka natrafiła na żyłę złota (sprzedaż pożyczek funduszom). Warto więc po raz kolejny przypomnieć, że odsetek niewykupionych emisji jest statystycznie najwyższy w przypadku emisji do 10 mln zł i historycznie sięga 20-25 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Szweda Obligacje.pl

Polecane