Parki przemysłowe wszystkich regionów - łączcie się

Agata Ałykow
opublikowano: 28-11-2007, 00:00

Unia niechętnie wspiera zagospodarowanie terenów poprzemysłowych. Woli zasoby ludzkie czy nowe technologie. Jak to wykorzystać?

Unia niechętnie wspiera zagospodarowanie terenów poprzemysłowych. Woli zasoby ludzkie czy nowe technologie. Jak to wykorzystać?

Przemysłowy obszar w centrum Wrocławia, zajmowany niegdyś przez takie firmy, jak Dolmel, Archimedes czy Pafawag, spadkobierca XIX-wiecznych fabryk Linke Hofmann Werke, od ponad dwóch lat działa pod nazwą Wrocławskiego Parku Przemysłowego (WPP).

Pomysł na miejsce

Na 163 ha parku zgromadziło się ponad 250 podmiotów przemysłowych. Inwestorzy przejmujący firmy na tym obszarze zmieniali technologie produkcji, stawiając nacisk na nowoczesność i ekonomiczne rozwiązania. Część hal, w których niegdyś powstawały generatory, silniki czy wagony, stała się zbędna. Niektóre z nich sprzedano lub wynajęto. Tym sposobem w rejonie ulic Wagonowej, Robotniczej i Fabrycznej pojawiły się przedstawicielstwa zagranicznych koncernów (m. in. Alstom, Bombardier, DeLaval, Ruukki), firmy usługowe, szkoły wyższe (Wyższa Szkoła Bankowa, Wyższa Szkoła Handlowa, Dolnośląska Szkoła Wyższa Edukacji).

Wielu właścicieli zastanawiało się — co dalej? Czy na tym terenie potrafi rozwijać działalność? Przeszkadzała przestarzała infrastruktura, rozproszona struktura właścicielska, brak pomysłu na profil miejsca.

Sytuacja zmieniła się w 2005 r., gdy przy udziale gminy powstał Wrocławski Park Przemysłowy. Podstawowy cel — uzyskanie funduszy z Unii Europejskiej na rewitalizację tego obszaru.

Wrocławski face lifting

— Korzystając z pieniędzy unijnych, zmieniamy oblicze centrum przemysłowego Wrocławia. Sprzyja nam doskonała lokalizacja w pobliżu centrum miasta i tradycja miejsca. Wielkie firmy powstawały tu już w XIX wieku — twierdzi Piotr Kubiński, dyrektor biura marketingu i zarządzania relacjami z klientem firmy Dozamel, podmiotu zarządzającego Wrocławskim Parkiem Przemysłowym.

Do WPP stale zgłaszają się przedstawiciele międzynarodowych koncernów, zamierzających rozwijać działalność na Dolnym Śląsku. Między innymi jeden z nich zastanawia się nad ulokowaniem w tym miejscu centrum laboratoryjno-badawczego.

— Poszukujemy inwestorów średniej wielkości, którzy uwzględnią to, że teren mieści się w centrum miasta i nie można prowadzić działalności szkodliwej dla środowiska — wyjaśnia Piotr Kubiński.

Lepiej razem

Na terenie WPP trwają intensywne prace nad unowocześnieniem sieci gazowych, wodnych, ciepłowniczych, kanalizacją i układaniem sieci światłowodowych. Jednym z ważniejszych zadań jest także uporządkowanie ciągów komunikacyjnych i uzbrojenie nowych terenów pod inwestycje. Dozamel wyda na ten cel blisko 40 mln zł uzyskanych z programów unijnych. Planuje też kolejne wnioski o dofinansowanie z Unii na lata 2007-13. Będzie to trudniejsze niż dotąd.

— Unia nie daje pieniędzy bezpośrednio na zagospodarowanie terenów poprzemysłowych. Przeznacza je chętniej na zagospodarowanie zasobów ludzkich czy stosowanie nowych technologii niż na remonty przestarzałej infrastruktury — wyjaśnia Piotr Kubiński.

Z inicjatywy WPP rozpoczęła się integracja parków przemysłowych w Polsce. Planowane porozumienie ma posłużyć wzajemnemu wspieraniu się w poszukiwaniu funduszy z Unii.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agata Ałykow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu