Parkiet bardziej atrakcyjny dla spółek

Tomasz Furman
14-10-2002, 00:00

Koszt uzyskania kapitału przez spółkę debiutującą na GPW wynosi dziś kilka procent wartości emisji. W zamian można uzyskać nie tylko środki na rozwój, ale i większą wiarygodność, rynkową wycenę akcji oraz efekt marketingowy.

Z badań ankietowych przeprowadzonych przez Giełdę Papierów Wartościowych w 2002 r. wynika, że większość przedsiębiorstw niepublicznych preferuje finansowanie swojej działalności poprzez reinwestowanie zysków i kredyt. Zdecydowanie mniejszym zainteresowaniem cieszy się emisja akcji i instrumentów dłużnych. Tymczasem dzięki udanemu procesowi wejścia na rynek publiczny, spółki mogą osiągnąć lepsze warunki finansowania niż z innych źródeł.

Nie tylko pieniądze

Podstawową korzyścią dla potencjalnych emitentów akcji czy obligacji jest dostęp do kapitału szacowanego dziś na kilkaset mld zł. Co jednak najważniejsze, koszty jego uzyskania w ostatnim czasie uległy znaczącemu ograniczeniu. Zmiany prawne oraz niższe opłaty ponoszone na rzecz różnych instytucji w jakikolwiek sposób biorących udział w procesie emisyjnym przede wszystkim zmniejszyły obciążenia związane z przeprowadzeniem pierwszej oferty publicznej. Niewątpliwą korzyścią dla spółek publicznych jest większa wiarygodność kredytowa wobec instytucji finansowych i dodatkowa promocja przedsiębiorstwa. Liczne pożytki wiążą się wreszcie z notowaniem akcji na parkiecie. Dzięki temu następuje nie tylko ich wycena, ale również możliwość pozyskania inwestora finansowego lub strategicznego.

Ujawnianie danych

W zamian za możliwość korzystania z dobrodziejstw rynku publicznego spółki muszą przyjąć na siebie określone obowiązki. Najistotniejsza jest konieczność ujawniania wszystkich ważnych dla rynku informacji. Dane o wynikach finansowych, dużych kontraktach czy innych zdarzeniach mogących wpływać na kurs akcji muszą być podawane do publicznej wiadomości. Z jednej strony sytuacja ta zmusza do odkrywania się przed konkurencją, ale z drugiej — zwiększa wiarygodność. Z tego właśnie powodu łatwiej uzyskać kredyt czy nawet nowe zamówienia. Wejście na GPW wymaga również respektowania zwyczajów obowiązujących na rynku oraz przestrzegania praw akcjonariuszy mniejszościowych. Z giełdowym debiutem wiążą się również pewne niebezpieczeństwa, przed którymi można się jednak zabezpieczyć. Jednym z nich jest możliwość wrogiego przejęcia.

Pomysł na biznes

Podstawową przesłanką warunkującą sukces emisji akcji na rynku publicznym jest ugruntowana pozycja i pomysł na dalszy rozwój. Od niego w zasadzie zależy ostateczne osiągnięcie celów założonych przez władze spółki. Kolejnym etapem jest podjęcie przez WZA decyzji o emisji i upublicznieniu przedsiębiorstwa. Podjęte przez akcjonariuszy uchwały dają podstawę do dokonania wyboru oferującego i przygotowania prospektu emisyjnego, który musi zostać złożony w Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Dopiero po uzyskaniu zgody tego organu można rozpocząć subskrypcję lub sprzedaż akcji. Przed przeprowadzeniem właściwej oferty spółki starają się również o zgodę rady giełdy na dopuszczenie akcji do obrotu giełdowego. Następnie inwestorzy w wyznaczonym terminie i miejscu składają zapisy, po przeprowadzeniu których dokonuje się przydziału akcji i ich rejestracji w Krajowym Depozycie Papierów Wartościowych oraz właściwym sądzie. Przed pierwszym notowaniem akcji na GPW możliwy jest wcześniejszy obrót prawami do akcji (PDA).

Koszty emisji

Proces uzyskania kapitału na rynku publicznym liczony od chwili podjęcia decyzji o emisji do dnia debiutu akcji na GPW kosztuje przedsiębiorstwo co najwyżej kilka procent wartości uzyskanych środków. Z opublikowanych ostatnio danych wynika, że może on nawet wynieść 3,9 proc., a więc zdecydowanie mniej niż jakikolwiek kredyt w Polsce. Na takim poziomie m.in. udało się zamknąć ofertę akcji spółki Telmax. Przedsiębiorstwo zadebiutowało na GPW w tym roku i co ciekawe uzyskana przez nie wartość środków — jak na warunki giełdowe — była mała. Przy obowiązujących na rynku kosztach stałych powoduje to raczej wzrost obciążeń przypadających na każdą uzyskaną złotówkę. Wydatki na poziomie kilkuset tysięcy złotych udało się osiągnąć głównie dzięki nieubezpieczaniu emisji. Spółka Kruk, która podpisała umowę gwarancyjną, musiała z tego tytułu ponieść koszty wynoszące prawie 2 proc. wartości emisji. W efekcie udział wszystkich kosztów osiągnął poziom 6,5 proc. uzyskanych środków.

Alternatywne obligacje

Alternatywną do akcji formą uzyskiwania niezbędnego kapitału są obligacje. To dzięki nim spółki mogą zadłużyć się bezpośrednio u podmiotów posiadających odpowiednie środki, czyli w funduszach inwestycyjnych, OFE czy nawet w bankach. Obligacje generalnie wykorzystywane są do finansowania długoterminowego lub do restrukturyzacji dotychczasowych zobowiązań. Coraz większą popularnością zarówno wśród emitentów, jak i nabywców cieszą się obligacje zamienne. Możliwość wyboru między otrzymaniem zwrotu należnej sumy wraz z odsetkami a zamianą wierzytelności na akcje jest dla obligatariuszy podstawowym wymogiem, zwłaszcza w okresie dekoniunktury giełdowej. Dla emitentów stanowi zaś dodatkowe i tańsze od kredytu źródło uzyskiwania dodatkowych kapitałów.

- Publiczna emisja akcji i debiut na GPW przyniósł pewne korzyści o charakterze ponadczasowym. Status spółki giełdowej i realizacja obowiązków informacyjnych przyczyniały się do wzrostu naszej wiarygodności. Nie mamy dziś specjalnych problemów z uzyskaniem finansowania zewnętrznego. Co więcej, pod tym względem jesteśmy na pozycji uprzywilejowanej w stosunku do spółek niepublicznych. Duże możliwości w zakresie uzyskania niezbędnych kapitałów pozwalają nam integrować rynek stolarki budowlanej. Giełda spowodowała również, że nasza marka i produkty

Tadeusz Marszalik

przewodniczący rady nadzorczej Tras Tychy

- Jednym z podstawowych motywów upublicznienia spółki Getin była potrzeba otrzymania rynkowej wyceny akcji. Przed naszym debiutem na GPW notowane były już inne przedsiębiorstwa z grupy kapitałowej — zarówno walory Europejskiego Funduszu Leasingowego, jak i Towarzystwa Ubezpieczeniowego Europa. Drugim nie mniej ważnym powodem była potrzeba uzyskania niezbędnych na rozwój kapitałów. Oba cele udało nam się osiągnąć. Dziś pewne koszty związane są jedynie z obowiązkami informacyjnymi. Jeżeli jednak wziąć pod uwagę korzyści wynikające z prowadzenia przejrzystej polityki informacyjnej oraz łatwiejsze uzyskiwanie klientów i kooperantów, to tak naprawdę można powiedzieć, że problemów z byciem spółką giełdową nie dostrzegamy.

Jolanta Bogusz

prezes Getin Service Provider

- Polski rynek kapitałowy wypracował w ciągu ostatnich dziesięciu lat całkiem niezłą infrastrukturę — regulacje, instytucje, wreszcie dobrze przygotowane kadry. Na naszym rynku, patrząc w skali regionu, jest też kilka dużych, płynnych firm, które cieszą się powodzeniem u inwestorów. To zalety. Za wady GPW uznałbym to, że tych dużych, płynnych spółek jest zdecydowanie zbyt mało. Słaba sytuacja makroekonomiczna i zbyt wolno przebiegające reformy strukturalne państwa oraz brak restrukturyzacji na poziomie mikro, dodatkowo obniżają atrakcyjność rynku kapitałowego. Myślę, że ożywienie gospodarcze przywróciłoby zainteresowanie spółek wchodzeniem na giełdę.

Dla tak dużego banku, jakim jest Pekao SA, giełda stanowi alternatywne źródło kapitału. Obecnie spółka go nie potrzebuje, ale bank już wykorzystał tę ścieżkę pozyskania kapitału. Notowanie na giełdzie ma także tę zaletę, że mając odpowiednią płynność, jest się obserwowanym przez wielu analityków. Każdy plan czy strategia, którą ogłaszamy, są natychmiast oceniane i znajdują swoje odbicie na rynku. Analitycy mają nieco inne kryteria oceny spółki, niemniej jednak taka

Dariusz Choryło

dyrektor Biura Relacji Inwestorskich Pekao SA

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Furman

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Emerytury / Parkiet bardziej atrakcyjny dla spółek