Parlament Europejski za liberalizacją kolei w UE

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 28-09-2005, 16:54

Parlament Europejski przyjął w środę projekt liberalizacji kolejowych przewozów pasażerskich w Unii Europejskiej, opowiadając się za stopniowym otwarciem rynku od 2008 roku.

Parlament Europejski przyjął w środę projekt liberalizacji kolejowych przewozów pasażerskich w Unii Europejskiej, opowiadając się za stopniowym otwarciem rynku od 2008 roku.

    Od tego roku otwarte na konkurencję mają być przewozy międzynarodowe. Projekt zezwala jednak na tzw. kabotaż, czyli zabieranie pasażerów na stacjach pośrednich, także na odcinkach krajowych, czyli na przykład na linii Paryż-Madryt pomiędzy Madrytem a Barceloną. To zdecydowanie podnosi rentowność połączeń.

    Pełna liberalizacja przewozów krajowych miałaby nastąpić cztery lata później.

    Stanowisko parlamentu idzie dalej, niż propozycja sprzyjającej zwykle konkurencji Komisji Europejskiej. Chciała ona liberalizacji od początku roku 2010, i to tylko przewozów międzynarodowych. Komisarz ds. transportu Jacques Barrot oświadczył w środę, że na otwarcie rynków krajowych jest za wcześnie i "nie ma to uzasadnienia ekonomicznego".

    Barrot dodał, że z punktu widzenia politycznego nierealistyczne jest, by liberalizacja przewozów międzynarodowych nastąpiła wcześniej niż w 2010 roku.

    W pierwszym czytaniu za projektem opowiedziało się 401 eurodeputowanych, 211 było przeciw, zaś 51 wstrzymało się od głosu.

    Po decyzji parlamentu sprawą zajmą się państwa członkowskie. Zapowiada się zażarta dyskusja, bowiem niektóre kraje, jak Francja, Hiszpania, Austria czy Belgia zazdrośnie strzegą swojego rynku. Francuski SNCF nie jest np. skłonny do oddana intratnych połączeń Paryż-Bruksela. Władze w Paryżu argumentują, że liberalizacja zaszkodzi kondycji narodowych przewoźników i w rezultacie doprowadzi do likwidacji niedochodowych tras lokalnych.

    W ramach tzw. trzeciego pakietu kolejowego Parlament Europejski przyjął także projekty dotyczące praw pasażerów. Mają mieć oni podobne uprawnienia, co pasażerowie w transporcie lotniczym, jeśli chodzi o odszkodowania za spóźnienie albo odwołanie pociągu, zagubienie bagażu albo obrażenia czy śmierć podczas podróży. W przypadkach skrajnych opóźnień projekt przewiduje zwrot ceny biletu i zagwarantowanie pasażerowi hotelu i środków transportu.

    Eurodeputowany Bogusław Liberadzki powiedział PAP, że w ten sposób europejskie koleje, które tracą pasażerów i towary na rzecz transportu powietrznego i drogowego, mają szansę być wyciągnięte z dołka. Jego zdaniem, przepisy o odszkodowaniach nie grożą zwyżkącen biletów, "bo wystarczy spojrzeć na rynek transportulotniczego, gdzie proces taki nie nastąpił", zaś może przyciągnąćdo kolei nowych pasażerów.

    Liberadzki wskazał, że kiedy w 2012 roku cały pakiet wejdzie wżycie, na polski rynek przewozów regionalnych będą mogli wejśćobcy przewoźnicy, którym po spełnieniu odpowiednich warunków będąprzysługiwały dotacje z budżetu. "Nic nie stoi jednak naprzeszkodzie, by polskie koleje szukały kontraktów za granicą; czyskorzystają z tej szansy, to już inna sprawa" - dodałeurodeputowany.

    Jego zdaniem korzystny może się okazać także przyjęty w środęprojekt przepisów o jednolitych certyfikatach dla kolejarzy,potwierdzających ich uprawnienia w całej UE. "To potencjalnaszansa, by i Polscy kolejarze mogli szukać pracy za granicą" -powiedział Liberadzki. Jednak wstępnym warunkiem zatrudnieniawciąż pozostanie znajomość języka, miejscowej infrastruktury czyteż topografii tras kolejowych.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane