Partner oraz Garda wygaszają działalność

Łukasz Świerżewski
opublikowano: 2002-07-17 00:00

Według informacji Urzędu Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych, towarzystwo ubezpieczeniowe Partner, należące do szwedzkiego SEB, rozpoczęło proces stopniowego wygaszania działalności. Spółka nie została jednak postawiona w stan upadłości lub likwidacji.

Wszystko wskazuje na to, że nie powiodły się próby znalezienia inwestora dla towarzystw ubezpieczeniowych Partner i Garda Life. Ich właściciel, szwedzka grupa bankowa SEB, podjął pod koniec maja decyzję o wycofaniu się z działalności ubezpieczeniowej w Polsce.

— Z przekazanych przez zakład ubezpieczeń wyjaśnień wynika, że wstrzymał on zawieranie nowych oraz wznawianie umów ubezpieczeń. Zakład ubezpieczeń nie został postawiony w stan upadłości lub likwidacji, natomiast rozpoczął proces stopniowego wygaszania działalności — czytamy w odpowiedzi Urzędu Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych, przesłanej na prośbę o wyjaśnienie sytuacji w TUiR Partner przez jednego z brokerów.

Jerzy Szreniawski, rzecznik Partnera i Gardy Life, nie zaprzecza informacjom przekazanym przez UKNUiFE, ale dodaje, że do końca tygodnia prowadzone są jeszcze rozmowy w sprawie znalezienia nowego inwestora dla spółek i nie wiadomo, jak się one zakończą.

Wygaszanie działalności, na które zdecydowali się Szwedzi, to długi proces.

— Towarzystwa ubezpieczeniowego nie można po prostu zamknąć, ponieważ firma musi wywiązywać się ze wszystkich, nieraz wieloletnich zobowiązań — mówiła nam niedawno Danuta Wałcerz, była prezes Państwowego Urzędu Nadzoru Ubezpieczeń.

Jeżeli więc SEB nie będzie oficjalnie likwidował Partnera i Gardy, musi liczyć się z tym, że przez wiele lat będzie obsługiwać zawarte umowy. Odpowiedzialność towarzystwa z tytułu umów samochodowego OC może trwać nawet 10 lat.

— Z wyjaśnień zakładu ubezpieczeń wynika również, że zawarte umowy ubezpieczenia będą obsługiwane aż do ich ekspiracji — napisano w odpowiedzi UKNUiFE.

W podobnej sytuacji znajduje się majątkowy TU Winterthur po podjętych kilka lat temu, nieudanych próbach sprzedaży lub przeniesienia portfela tej spółki.

Partner i Garda Life rozpoczęły ograniczanie działalności już pod koniec maja. Wtedy to wstrzymano sprzedaż, zawieszono współpracę z pośrednikami i własnymi sprzedawcami oraz dano zarządowi nieco ponad miesiąc na znalezienie kupca. Równocześnie przygotowywano się do ewentualnego zamknięcia spółek m.in. przygotowując zwolnienia grupowe. Według naszych informacji, jedną z firm zainteresowanych kupnem towarzystw był austriacki Wiener Städtische, negocjacje jednak w ostatniej chwili — pod koniec czerwca — zakończyły się fiaskiem. Jedną z przyczyn niepowodzenia transakcji była podobno zbyt wczesna decyzja Szwedów o zawieszeniu działalności.

Obecnie w polskich spółkach trwa nerwowe oczekiwanie na oficjalne decyzje Szwedów. Ponieważ zwolnienia grupowe ponad setki osób wiszą w powietrzu, całe grupy pracowników próbują znaleźć sobie miejsce w konkurencyjnych towarzystwach.