Partnerstwo na fali, i to w pakiecie

opublikowano: 12-08-2018, 22:00

PPP Pakietowe — to nowy rodzaj partnerstwa publiczno-prywatnego, który chce promować rząd do spółki z Polskim Funduszem Rozwoju

Nie tylko aquaparki i spektakularne obiekty sportowo-rekreacyjne, w PPP można realizować też małe projekty — parkingi, których brakuje w całej Polsce, drogi, przebudowy dworców czy remonty szkół, zarówno w małych, jak i dużych miastach, a nawet w gminach wiejskich. Do tego w nadchodzących latach, rząd pod rękę z PFR będzie konsekwentnie namawiać firmy i samorządy — wynika z zapowiedzi Witolda Słowika, wiceministra inwestycji i rozwoju. Rząd od dawna snuje plany dla wspierania PPP w Polsce. Pierwszym, długo zapowiadanym krokiem miało być przeforsowanie w Sejmie projektu nowelizacji ustawy o PPP (niedawno podpisał ją prezydent). Nowe prawo nakłada m.in. obowiązek przeprowadzenia tzw. testów PPP dla niektórych inwestycji publiczno- -prywatnych, a także możliwość opiniowania przez resort tego typu projektów, realizowanych przez samorządy. Drugi krok to aktywna polityka wspierania inwestycji PPP przez PFR, który właśnie podpisał z Ministerstwem Inwestycji i Rozwoju list intencyjny, inaugurujący „program pakietowania projektów PPP”, czyli tzw. PPP Pakietowe.

Dzisiaj inwestycje publiczne są finansowane albo ze środków publicznych, czyli
budżetów samorządowych i centralnego, albo unijnych. Rozwój PPP jest bardzo
korzystny w długim terminie, bo pieniędzy z UE będzie mniej, a jednocześnie
formuła ta pozwala odciążyć budżet centralny i budżety samorządowe — mówi Paweł
Borys, prezes PFR.
Zobacz więcej

KONIECZNOŚĆ:

Dzisiaj inwestycje publiczne są finansowane albo ze środków publicznych, czyli budżetów samorządowych i centralnego, albo unijnych. Rozwój PPP jest bardzo korzystny w długim terminie, bo pieniędzy z UE będzie mniej, a jednocześnie formuła ta pozwala odciążyć budżet centralny i budżety samorządowe — mówi Paweł Borys, prezes PFR. Fot. Marek Wiśniewski

Rozkręcić rynek

Idea jest prosta. Chodzi o to, aby zachęcać samorządy (a także centralne podmioty publiczne) do organizowania postępowań wyboru partnera prywatnego, w których łączone będą różne projekty inwestycyjne. Dzięki temu jedna firma realizowałaby określone prace, budowlane czy modernizacyjne, otrzymując od podmiotu publicznego jedno wspólne zamówienie. Na tym nie kończy się idea „łączenia” — z założenia takie przetargi mogłoby prowadzić wspólnie kilka samorządów.

— Na rynku jest sporo mniejszych projektów, do których ciężko jest przyciągnąć zainteresowanie i finansowanie partnerów prywatnych. Jednym z przykładów są miejskie parkingi podziemne. Są one standardem w innych miastach europejskich, w Polsce jest ich niewiele, a potrzeby są ogromne. Taki jeden parking podziemny czasami jest za mały, żeby opłacało się uruchamiać całą formułę partnerstwa publiczno-prywatnego. Dlatego wyszliśmy z inicjatywą, którą chcemy propagować na rynku — PPP pakietowego, czyli łączenia kilku projektów w jeden przetarg — mówi Paweł Borys, prezes PFR.

Wsparcie merytoryczne dla „partnerstwa pakietowego” to tylko jedna z propozycji, którą szykują wspólnie resort i PFR.

Pożyczki dla firm

Głównym celem „PPP Pakietowego” jest ograniczenie kosztów oraz zwiększenie dostępności tej formuły dla mniejszych JST (jednostek samorządu terytorialnego).

— Chcemy partnerom prywatnym i samorządom dostarczać jak najwięcej wiedzy o tym, jak konstruować konkretne projekty z obszaru PPP, a także dostarczać instrumenty finansowe, głównie we współpracy z partnerami prywatnymi, aby takie projekty mogły być realizowane — mówi Paweł Borys, prezes PFR.

Chodzi o wsparcie doradcze dla samorządów, a w przyszłości m.in. uruchomienie pożyczek dla firm, które wchodzą w projekty PPP. Na inwestycje samorządowe fundusz ma zarezerwowane 600 mln zł.

Zaproszenie dla gmin

PPP może okazać się niedługo coraz bardziej znaczącym narzędziem finansowania inwestycji w gminach i powiatach. Zdaniem przedstawicieli, PFR jest rozwiązaniem m.in. dla mocno zadłużonych samorządów, którym trudno pozyskać pieniądze na inwestycje. Dzisiaj — podkreśla Paweł Borys — poziom długu w 75 proc. polskich samorządach jest bliski limitów.

Paweł Borys podkreśla jednak, że na wdrażanie w życie projektów PPP potrzeba czasu.

— To nie jest tak, że za trzy miesiące będzie ich dużo. Średni czas na przygotowanie jednego projektu w ramach PPP to mniej więcej rok — mówi Paweł Borys.

Na razie fundusz będzie rozglądać się za przykładami pakietowego PPP na rynku.

— Poszukujemy wśród samorządów liderów, którzy pociągną za sobą projektu pakietowego PPP, prekursorów — mówi Bartłomiej Pawlak, członek zarządu PFR ds. samorządowych.

74,5 proc. Tyle postępowań w ramach PPP, inicjowanych przez podmioty publiczne, w latach 2009-17, nie zakończyło się zawarciem umowy.

 

Skromny rynek PPP

W ramach PPP podpisano dotychczas w Polsce około 140 umów. Z tego prawie 120 jest obecnie realizowanych (wartość tych przedsięwzięć to 5,6 miliarda zł). Wszystkie, poza jedną, to umowy, w których stroną są samorządy. Dotychczas zrealizowano tylko jeden projekt, w który zaangażowany był podmiot centralny — niedawno otwarty sąd rejonowy w Nowym Sączu. Największa część umów w PPP dotyczy obiektów sportowo-rekreacyjnych, na drugim miejscu są umowy z zakresu infrastruktury transportowej oraz efektywności energetycznej. Do najbardziej spektakularnych, a dotychczas zrealizowanych, należy m.in. spalarnia śmieci w Poznaniu. Ostatnio na rynku pojawiło się dużo projektów PPP dotyczących termomodernizacji obiektów użyteczności publicznej. Nie brakuje też przykładów inwestycji drogowych, np. budowy odcinka autostrady A2 ze Świecia do Nowego Tomyśla. Najwięcej postępowań PPP jest wszczynanych na Mazowszu i w Małopolsce (dane: www.ppp.gov.pl).

 

OKIEM MINISTRA

Będzie łatwiej

WITOLD SŁOWIK, wiceminister inwestycji i rozwoju

Uprościliśmy postępowanie o wyłonienie partnera prywatnego dla strony publicznej i przedsiębiorców. Dzisiaj zazwyczaj podmioty prywatne już na etapie przystępowania do postępowania zakładają spółki celowe, tylko po to, żeby przeprowadzić jeden projekt — zwiększa to koszty. A trzeba pamiętać, że postępowania mają charakter konkurencyjny, bierze w nich udział wiele podmiotów, umowę podpisuje tylko jeden. Dzięki nowym przepisom w postępowaniu będzie mogła wziąć udział spółka matka, która dopiero po zakończeniu negocjacji z podmiotem publicznym założy spółkę córkę i sceduje na nią wynegocjowaną umowę. Kolejna dobra zmiana to możliwość zastąpienia jednego partnera innym partnerem, za pośrednictwem instytucji finansującej. Dzisiaj, gdy partner prywatny popada w tarapaty i wycofuje się z projektu, projekt umiera. Zgodnie z nowymi zapisami, instytucja finansująca dany projekt — bo większość projektów PPP nie jest finansowanych ze źródeł własnych firmy, ale z instrumentów dłużnych — będzie mogła w takiej sytuacji poszukać innego partnera prywatnego. Wreszcie, wszelkie projekty realizowane przez sektor publiczny z budżetu państwa, o wartości powyżej 300 mln zł, nie współfinansowane ze środków unijnych, będą musiały być poddane analizie w zakresie możliwości ich realizowania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Partnerstwo na fali, i to w pakiecie