Paryż: luksusowy hotel dla kotów (WIDEO)

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2014-04-18 12:08

Aristide – to nazwa pierwszego w Paryżu i we Francji luksusowego hotelu wyłącznie dla kotów. Na jego otwarcie zrzucili się internauci w crowdfoundingowym serwisie kisskissbankbank.com

Pomysłodawcom hotelu dedykowanego wyłącznie kotom udało się zebrać od internautów 19 tys. 405 EUR, co pozwoliło na zaadoptowanie wynajętej części jednej z paryskich kamienic na potrzeby kocich klientów.

FOT. RGB Stock
FOT. RGB Stock
None
None

Hotel dla nich różni się bowiem od hotelu dla ludzi. Każdy z gości ma do dyspozycji własny pokoik z kuwetą, legowiskiem i podsufitowymi półkami do lepszej obserwacji świata, do tego regularne posiłki  z menu a la carte, wybierane według własnego węchu oraz wspólne lobby, w którym pośród niezliczonych „kocich instalacji” może integrować się z innymi hotelowymi gośćmi.
Wszystko za jedyne 65 EUR za noc.

- Dotąd, gdy jechaliśmy na wakacje, zawsze mieliśmy problem, co zrobić z naszym kotem, a takich ludzi, zwłaszcza wśród młodych, jest bardzo wielu – wyjaśnia menager hotelu Gauthier Berdeaux. „Gdzie przechować kota w trakcie naszego wyjazdu? U przyjaciela, którego wyrozumiałości jednak strach nadużyć? U rodziców w innej części kraju, gdzie trzeba wieźć kota koleją? A może u starszej pani z sąsiedztwa, która na swoich 45 mkw ma już 30 kocich podopiecznych?” – pytali pomysłodawcy retorycznie w serwisie kisskissbankbank.com, przez który zbierali fundusze.
- To musi być salon dla kotów - wygodny, nowoczesny, profesjonalny, miejski, łatwo dostępny, przestronny, z miejscem do zabawy, czysty i bezpieczny, w którym twojego kota ktoś regularnie przytuli i będzie się z nim bawił – zapowiadali właściciele.

Hotel Aristide w tym kształcie działa w Paryżu od lutego i już nie narzeka na brak klientów. – Przychodzą do nas głównie młodzi, dla których posiadanie kota jest wstępem do założenia rodziny – mówi Gauthier Berdeaux.

To pierwsza w tym kształcie instytucja w Paryżu, ale nie pierwsz dedykowana wyłącznie kotom. We wrześniu otworzyła się tam Café des Chats – pierwsza kawiarnia dla kotów i ludzi, w której puchaci podopieczni mogą bawić się w idealnych dla siebie warunkach.

Mimo tej otwartości na czworonożnych członków społeczeństwa, francuskie prawo ciągle nie uznaje ich za „istoty żywe”, lecz za własność człowieka na równi z krzesłem, stołem, samochodem. Wniosek o zmianę tego statusu został dopiero kilka dni temu przegłosowany przez Zgromadzenie Narodowe.