Pasywność na giełdzie nie popłaca

  • Michał Błasiński
12-09-2012, 00:00

Selektywna strategia reinwestowania dywidend to pomysł na wyższą rentowności portfela spółek, które regularnie dzielą się zyskiem

Do końca roku na konta inwestorów giełdowych wpłyną jeszcze ponad 3 mld zł z dywidend. Kilka dni temu rachunki zasiliła niebagatelna premia z PGE — w sumie 1,3 mld zł (skarb państwa zainkasował 2,1 mld zł). To dobry moment, żeby zdecydować, jak ulokować kapitał.

Ci, którzy chcą reinwestować premię, do wyboru mają dwie strategie: pasywną, która zakłada dokupienie akcji spółek, z których otrzymaliśmy dywidendę (tak często robią fundusze, by zachować wagę poszczególnych spółek w portfelu) oraz selektywną, czyli kupienie akcji innych firm, które oferują relatywnie wyższą stopę dywidendy, co podniesie przeciętną rentowność portfela.

Sprawdziliśmy, które firmy z GPW mogą wypłacić atrakcyjne dywidendy w latach 2013-14. Pominęliśmy te, dla których analitycy nie sporządzają prognoz, i te, które nie mają jasno zdefiniowanej polityki dywidendowej. Odrzuciliśmy także te, dla których prognozy — biorąc pod uwagę choćby rezultaty za pierwsze półrocze i sytuację w branży — uznaliśmy za mocno wątpliwe. W wytypowanej jedenastce znalazły się nie tylko blue chipy, ale też mniejsze firmy — niewielka płynność obrotu z punktu widzenia drobnego inwestora nie jest aż tak dużą przeszkodą jak dla instytucji.

Kogo na co stać

Jedną z takich spółek jest Robyg, warszawski deweloper. Stopa dywidend prognozowanych na lata 2013-14 (a więc z zysków za rok 2012 i 2013) to po ponad 10 proc. — Spółka powinna w najbliższych latach generować przepływy pieniężne umożliwiające kontynuację polityki dywidendowe ze stopą dywidendy na poziomie 8-10 proc. — uważa Stanisław Ozga, analityk DM PKO BP.

Z zysku za 2010 r. Robyg wypłacił 0,08 zł dywidendy na akcję, za 2011 r. — 0,12 zł (w sumie 31 mln zł). Po pierwszym półroczu skonsolidowany zysk netto to prawie 21 mln zł, a na kontach firmy było 143,5 mln zł gotówki, o 12 proc. więcej niż na koniec 2011 r. Zadłużenie jest pod kontrolą, bo Robyg ma relatywnie dużą na tle konkurencji liczbę zakontraktowanych lokali (sprzedanych, ale jeszcze nieprzekazanych, czyli nierozpoznanych w wynikach).

W aż tak komfortowej sytuacji nie jest Agora, ale niezależnie od słabych wyników za pierwsze półrocze i słabych perspektyw analitycy wciąż spodziewają się relatywnie wysokich dywidend od wydawcy „Gazety Wyborczej”. Oczekiwana stopa dywidendy to ponad 11 proc. z zysku za 2012 r. i 7,6 proc. z zysku za 2013 r.

Jednym rośnie, innym spada

W przyszłym roku sutą premię dla akcjonariuszy powinna też wypłacić Ulma (produkuje i wynajmuje szalunki budowlane), ale później będzie już gorzej. Odwrotnie ma być z Open Finance. Grzegorz Kujawski, analityk Trigon DM uważa, że spółka w 2013 r. wypłaci w formie dywidendy 50 mln zł, a później będzie jeszcze bardziej hojna.

— Oczekuję, że w kolejnych latach wskaźnik wypłaty dywidendy [czyli część zysku, która trafia do kieszeni akcjonariuszy — red.] będzie jeszcze wyższy. Wynika to z faktu, że biznes prowadzony przez Open Finance jest nisko kapitałochłonny — mówi Grzegorz Kujawski. Analitycy spodziewają się też atrakcyjnych dywidend z dwu dystrybutorów sprzętu IT — Asbisu i ABC Daty.

— Zakładam, że Asbis przeznaczy na dywidendę 30 proc. z zysku za 2012 r. To 5 centów na akcję (stopa dywidendy 7 proc.). W kolejnych latach zyski nie będą rosły, a mimo to firma będzie regularnie wypłacać jedną trzecią zarobku — prognozuje Beata Szparaga, analityk ING Securities.

Jej zdaniem, przejściowo niższą dywidendę, ale wciąż atrakcyjną, wypłaci też ABC Data. — Wzrost wypłat z zysku powinien nastąpić w 2014 r. — oczekuje Beata Szparaga.

Skarb chce więcej

Na liście spółek, które warto mieć w portfelu, jeśli liczymy na solidne dywidendy, są także TPSA i trzy spółki kontrolowane przez skarb państwa — KGHM, PZU i PGE. Powtórzenie tegorocznej rekordowej dywidendy z miedziowego koncernu (28,34 zł na akcję) jest niemożliwe, ale to nie znaczy, że wypłacona w przyszłym roku nie będzie wysoka.

Analitycy oczekują średnio 15,7 zł — to dwie trzecie prognozowanego skonsolidowanego zysku. Jeszcze większą część zarobku akcjonariuszom przekaże PZU. Na razie analitycy ostrożnie szacują, że będzie to 26,6 zł na akcję, czyli 80 proc. oczekiwanego zysku. Bardzo możliwe jednak, że będzie to nawet 100 proc., czyli 33 zł na akcję. Przemysław Dąbrowski, członek zarządu ubezpieczyciela, powiedział kilka dni temu, że spółka skłania się do tego, by wypłacić w formie dywidendy niemal cały zysk za 2012 r.

Ostateczny głos mieć będzie i tak właściciel, czyli skarb państwa, którego przedstawiciele wielokrotnie podkreślali w ostatnich tygodniach, że liczą na podniesienie średniej relacji dywidendy do zysku z kontrolowanych spółek giełdowych z 55 do „zdecydowanie ponad 60 proc.”. PZU bez wątpienia jest spółką, którą stać na spełnienie oczekiwań właściciela. Podobnie jest z PGE, choć na razie analitycy prognozują dywidendę na poziomie 1 zł na akcję (połowa zysku na akcję).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Błasiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Pasywność na giełdzie nie popłaca