Pat w Niemczech przestraszył graczy

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 24-09-2002, 00:00

Początek tygodnia rozpoczął się od spadków na europejskich giełdach. Najsłabiej wystartował parkiet we Frankfurcie, który boleśnie przeżywa rezultaty wyborów do niemieckiego parlamentu. DAX, główny indeks niemieckiej giełdy, spadł poniżej 3000 punktów. Minimalne zwycięstwo koalicji SPD/Zieloni daje bowiem rządowi niewielki mandat do przeprowadzenia koniecznych reform.

Najsłabszym niemieckim blue chipem był ubezpieczeniowy Munich Re. Salomon Smith Barney obniżył do „gorzej niż rynek” rekomendację dla spółki, co zaowocowało jej 10 -proc. przeceną. W piątek rating siły finansowej reasekuratora obniżyła agencja Moody’s. Słabe były też spółki technologiczne, na czele z Infineonem. Równie mocno spadała wycena ASML, holenderskiego rywala Infineona. Deutsche Bank obniżył prognozy wyników i rekomendację dla tej spółki. Analitycy przyczynili się też do przeceny banku Barclays. J.P. Morgan obniżył prognozy tegorocznego zysku brytyjskiej spółki.

Niezwykle udany dzień mieli za to udziałowcy Beiersdorfa. Financial Times Deutschland doniósł, że Procter & Gamble chce przejąć tego producenta m.in. kremu Nivea. Pogłoski o przejęciu wzmocniły także wycenę MLP, największego publicznego brokera ubezpieczeniowego Niemiec.

Rosnąca cena ropy nie martwi jedynie szefów i akcjonariuszy koncernów paliwowych. BP, Shell, Royal Dutch i Total Fina Elf zyskiwały po 1-2 proc.

Przed rozpoczęciem sesji w Stanach Zjednoczonych analitycy nie mieli dla inwestorów optymistycznych prognoz. Sugerowali, że sesje najprawdopodobniej rozpoczną się od spadków. Wywołać je miały dane producenta światłowodów JDS Uniphase, który obniżył swoją prognozę kwartalną. Na niekorzyść rynku akcji przemawia także zwyżkująca ropa. Jej cena wzrosła do poziomu najwyższego od 19 miesięcy.

Nastroje na giełdach psuły dodatkowo najnowsze doniesienia z Bliskiego Wschodu. Ostre stanowisko Iraku i oblężenie przez wojska izraelskie siedziby szefa Autonomii Palestyńskiej grozi w opinii wielu ekspertów wybuchem konfliktu zagrażającego całej strefie azjatyckiego roponośnego eldorado. Nerwowość rynku potwierdzała spadająca wycena kontraktów terminowych na Nasdaq 100 i S&P 500.

Przewidywania analityków szybko znalazły potwierdzenie. Zarówno Wall Street, jak i Nasdaq wystartowały na minusie, pogłębiając z godziny na godzinę swoją przecenę. Informacje napływające zza Atlantyku pogłębiły rozczarowanie europejskich inwestorów. Najboleśniej odczuł to paneuropejski indeks, Eurotop 300, który spadł w poniedziałek po południu do najniższego poziomu od pięciu lat.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Pat w Niemczech przestraszył graczy