Czyżby polscy wynalazcy zaczęli dostrzegać potencjał drzemiący w ochronie własności przemysłowej? W 2014 r. do Europejskiego Urzędu Patentowego (European Patent Office; EPO) wpłynęło aż o 22 proc. więcej zgłoszeń patentowych niż rok wcześniej. Było ich w sumie 701, choć nie oznacza to wcale, że wszystkie procedury zakończą się pomyślnie. W ubiegłym roku krajowym przedsiębiorcom i instytutom badawczym EPO przyznało 108 patentów. Niemniej jednak, licząc od 2010 r., liczba zgłoszeń zwiększyła się dwukrotnie.
Większą dynamikę liczby zgłoszeń w 2014 r. miała tylko Słowacja (blisko 65 proc.), która jednak miała bardzo niską bazę (zaledwie 51 zgłoszeń w 2013 r.). Aby różowe okulary nie przesłoniły nam świata: w rankingu najbardziej aktywnych państw-aplikantów EPO, sporządzanym w odniesieniu do wielkości populacji, zajmujemy dopiero 28. miejsce (skok o dwa oczka w górę).
Innowacje pod ochroną
W ubiegłym roku do EPO zgłoszono w sumie 274 tys. wynalazków i innowacyjnych rozwiązań i w stosunku do 2013 r. zanotowano wzrost na poziomie 3,1 proc. W analizach słupki idą w górę już od pięciu lat.
— Większa liczba zgłoszeń z Europy podkreśla ważną rolę tych gałęzi przemysłu, które szczególnie obfitują w patenty. Stanowią podstawę europejskiej gospodarki opartej na wiedzy, stymulującej konkurencyjność i tworzącej zatrudnienie — podkreśla Benoît Battistelli, prezes EPO.
Poza Polską więcej zgłoszeń patentowych niż w 2013 r. zostało nadesłanych również ze Słowenii (o 12,6 proc.), Holandii (9,1 proc.), Portugalii (7,6 proc.), Turcji (6,2 proc.), Wielkiej Brytanii (4,8 proc.), Austrii (4,5 proc.), a także z Francji (wzrost o 4 proc. w stosunku do 2013 r.).
Zainteresowanie rynkiem europejskim wykazują też Chiny — liczba pochodzących z Państwa Środka zgłoszeń patentowych wzrosła aż o 18,2 proc.; ze Stanów Zjednoczonych natomiast o 6,8 proc. Dla odmiany, liczba aplikacji pochodzących z Japonii w ubiegłym roku się zmniejszyła, o 4,4 proc. Największym aplikantem EPO jest koreańska firma Samsung (ponad 2,5 tys. zgłoszeń w 2014 r.), na drugim miejscu plasuje się Philips, a za nimi jest Siemens. Jednak rynkowi liderzy w czołówce wcale nie oznaczają, że patent jest korzystny tylko z punktu widzenia gigantów. 30 proc. właścicieli zgłaszanych technologii to przedstawiciele sektora małych i średnich przedsiębiorstw.
Preferowane technologie
W Polsce natomiast najbardziej aktywnym aplikantem była spółka Patents Factory, specjalizująca się w tworzeniu idei patentów, przygotowywaniu ich do procesu rejestracyjnego i sprzedaży (22 zgłoszenia). 17 zgłoszeń nadesłała firma Tobacco Machinery Poland, a 15 Akademia Górniczo-Hutnicza z Krakowa. Zauważyć dały się głównie rozwiązania z sektorów: inżynieria lądowa, technologie medyczne, technologie informatyczne; sporo nowatorskich rozwiązań, gotowych do opatentowania, powstało również w zakresie technologii medycznych. Ale do tego zestawienia dopisać należy również zgłoszenia wynalazków w trybie krajowym, składane w Urzędzie Patentowym RP. W 2014 r. wpłynęło ich 4027, najwięcej z Politechniki Wrocławskiej, Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie i Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Natomiast procedurę patentową zakończono i ochronę przyznano dla 2852 wynalazków. Wskaźniki są zbliżone do odnotowanych w 2013 r.
Zgłoszenie z dofinansowaniem
Rosnące zainteresowanie patentowaniem jest pozytywnym zjawiskiem i świadczy o zwiększeniu wiedzy i świadomości przedsiębiorców i naukowców w zakresie ochrony własności intelektualnej i przemysłowej.
— Może to mieć również związek z szeroko zakrojonymi działaniami wspierającymi innowacyjność i przedsiębiorczość, podejmowanymi przez instytucje rządowe, sieci aniołów biznesu, firmy consultingowe czy fundusze venture capital. Istotnym źródłem zgłoszeń patentowych stały się też parki technologiczne, klastry przemysłowe i uniwersyteckie centra transferu technologii. W niektórych projektach korzystających z unijnych dotacji ochrona własności przemysłowej wynalazku za granicą była warunkiem niezbędnym do uzyskania dofinansowania — wyjaśnia Dorota Rzążewska, krajowy i europejski rzecznik patentowy z Kancelarii JWP Rzecznicy Patentowi. Duże znaczenie ma też rosnąca aktywność krajowych przedsiębiorstw na rynkach zagranicznych.
— Coraz częściej polskie firmy, zaczynając działalność w innych krajach, chcą mieć pewność, że ich rozwiązania będą tam odpowiednio chronione. Trzeba jednak pamiętać, że zgłoszenie patentowe to dopiero początek procedury, która może trwać kilka lat i niekoniecznie zakończyć się przyznaniem patentu na dane rozwiązanie — zaznacza Dorota Rzążewska.



