Do końca lutego 2007 roku Polska może zaliczać otwarte fundusze emerytalne do sektora finansów publicznych - poinformował we wtorek dziennikarzy minister polityki społecznej Krzysztof Pater.
Minister liczy, iż w tym czasie uda się przekonać unijne biuro statystyczne Eurostat do polskiej interpretacji decyzji tego
urzędu z marca br. "Długa droga przed nami, ale liczę, że pozytywna" - powiedział Pater.
W marcu br. Eurostat uznał, że fundusze emerytalne niegwarantujące wysokości świadczeń - a za takie unijny urząd uznał polskie OFE - nie powinny być wliczane do finansów publicznych. Tymczasem polski rząd uważa, że OFE gwarantują
wysokość świadczeń.
Otwarte fundusze emerytalne mają nadwyżkę, więc wyłączenie ich z sektora finansów publicznych oznaczałoby zwiększenie
polskiej dziury budżetowej prawdopodobnie o mniej więcej 1,7 punkta procentowego. Rząd założył w swym programie dochodzenia do kryteriów unii walutowej obniżenie deficytu finansów publicznych z zakładanych w tym roku 5,7 proc. PKB do 1,5 proc. PKB w 2007 roku, co pozwoliłoby przyjąć wspólną walutę w 2009 roku.
Według Patera, po lipcowych konsultacjach z Polską w tej sprawie Eurostat poprosił o podanie nowych argumentów i wyjaśnień, ponieważ okazało się, że unijny urząd "wielu rzeczy o naszym systemie (emerytalnym) nie wie".
Odpowiedź jest opracowywana, ale "bez pośpiechu" - powiedział minister.
Pod koniec września w Brukseli dyrektor generalny Eurostatu Michel Vanden Abeele nie pozostawił wątpliwości, że dyskusja z Polską w sprawie klasyfikacji OFE jest już zakończona i będziemy musieli dostosować się do marcowej decyzji unijnego urzędu oraz, w konsekwencji, skorygować wielkość deficytu.
Czas do końca lutego 2007 roku, przyznany Polsce i znajdującej się w podobnej sytuacji Szwecji, jest tylko okresem przejściowym potrzebnym na dostosowanie się do unijnych zasad.
awi/ skr/ mw/