Patrioty i gwiezdne wojny

opublikowano: 12-10-2015, 17:10

Ile polskiego wkładu będzie w nowym systemie ochrony powietrznej? Amerykanie obiecują, że połowę produkcji ulokują nad Wisłą.

Komponenty do radaru, systemu dowodzenia i kierowania, wyrzutnie  oraz pociski – to elementy tarczy powietrznej średniego zasięgu, które będą wytwarzane w polskich zakładach – deklaruje John P. Baird, wiceprezes firmy Rayheon.

Rakieta Patriot
Zobacz więcej

Rakieta Patriot Bloomberg

Ten dostawca systemu Patriot został wybrany przez Ministerstwo Obrony Narodowej (MON) do budowy systemu obrony powietrznej i przeciwlotniczej. Wartość zadania oszacowano na 16 mld zł. Amerykanie deklarują współpracę z krajowymi firmami przy budowie pocisków GEM-T  oraz LCI.

- Polski przemysł będzie miał około 50-procentowy udział w produkcji elementów systemu Patriot.  Ponadto w ramach umowy offsetowej Polska uzyska korzyści z transferu technologii i wiedzy. To dwa istotne elementy polonizacji systemu - zapewnia John P. Baird.

Najpierw jednak muszą zakończyć się rozmowy między rządami Polski i USA. Do końca roku ma być podpisany dokument MON określający  ostateczne wymagania dla systemu Wisła (tzw. Letter of Request). Określone zostaną także wymagania offsetowe.

W dokumencie zamówienia skierowanym do władz USA MON sprecyzuje oczekiwania techniczne, które będzie musiał spełnić system Patriot. Amerykanie oczekują, że kontrakt dotyczący dostaw zostanie podpisany w przyszłym roku wraz z umową dotyczącą offsetu. W ciągu  trzech lat od podpisania kontraktu zostaną dostarczone pierwsze zestawy systemu. Równolegle rozpocznie się współpraca Raytheona z polskimi firmami, dotycząca rozwoju i modernizacji systemu. Trzecim elementem będzie jego produkcja w krajowych zakładach, a także na eksport.

Rayheon nie ograniczy się do udziału w budowie polskiej tarczy. Koncern jest także zainteresowany innowacyjnymi projektami podwójnego zastosowania. Wraz z amerykańską firmą Vescent Photonics rozpoczyna współpracę naukowo-badawczą  z Wojskową Akademią Techniczną, dotyczącą nowych zastosowań ciekłych kryształów. Dotychczas kojarzymy je głównie z ekranami w telewizorach czy komputerach.

- Zbadamy także możliwość stosowania ich w laserach oraz wykorzystanie w sektorze cywilnym, na przykład w telekomunikacji – mówi John P. Baird.

Firma włączyła się w polsko-amerykański program dotyczący  współpracy w dziedzinie innowacji. Został on zainicjowany rok temu przez rządy obu krajów w czasie wizyty Baracka Obamy, prezydenta Stanów Zjednoczonych.  Przedstawiciele amerykańskiego koncernu zapowiadają kolejne porozumienia z polskimi naukowcami oraz przedsiębiorcami, dotyczące innowacji , które znajdą zastosowanie w sektorze wojskowym i cywilnym.

 

 

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Patrioty i gwiezdne wojny