Patrzmy na zmiany jak na szanse

Luis Amaral, prezes Grupy Eurocash
opublikowano: 03-01-2019, 22:00

Jaki będzie 2019 r.? W wielu obszarach gospodarki będzie to niewątpliwie okres zmian.

Dotyczy to także najbliższego mi podwórka, czyli branży FMCG. Wszyscy robimy zakupy w sklepach spożywczych i widzimy zachodzące w nich zmiany. Dziś sklepy wyglądają zupełnie inaczej niż na początku lat 90., kiedy powstało ich najwięcej. Obecnie otwierane placówki różnią się nawet od tych, które powstały kilka lat temu — zmiany, które kiedyś były procesem trwającym nawet 5 do 10 lat, dziś zachodzą znacznie szybciej.

Luis Amaral, prezes Grupy Eurocash
Zobacz więcej

Luis Amaral, prezes Grupy Eurocash Fot. ARC

Mój mentor powiedział mi kiedyś: „Gdy widzisz pociąg, nie ustawiaj się przed nim, wskocz do niego”. Zmiany są nieuniknione. Pociąg jedzie. Wielu przedsiębiorców prowadzących sklepy zadaje sobie zapewne pytanie — podobnie jak ja, co zrobić, aby załapać się na ten pociąg, żeby nie odjechał bez nas. Niezależni przedsiębiorcy prowadzą kilkadziesiąt tysięcy małoformatowych sklepów spożywczych w Polsce. To segment rynku, któremu od lat wieszczy się schyłek. Często słyszymy, że niezależny handel wymiera, ale to nieprawda. Po kilku latach spadków wartości tego rynku w ostatnich dwóch widzimy wyraźne odwrócenie trendu. Pamiętajmy przy tym, że w ostatnich trzech latach deflacja, która sięgała od 2 do 4 proc., dotknęła głównie niezależny handel. Tak więc rzeczywisty wzrost jest jeszcze większy. Obecnie tylko dyskonty rosną szybciej niż tzw. mały format, hipermarkety natomiast stają się przestarzałym formatem.

Polska jest zupełnie odmiennym rynkiem niż Europa Zachodnia. W Europie Zachodniej handel niezależny to zaledwie około 8 proc. całego rynku FMCG, w Polsce — 42 proc. Obecna tendencja jest taka, że konsumenci przechodzą z dużych do mniejszych sklepów, i to zaczyna być problemem dla operatorów sieci hipermarketów. Powierzchnia tych sklepów znacząco ogranicza ich działania, przez co trudniej im nadążyć za dzisiejszym konsumentem.

A ten się zmienia. Dziś mamy do czynienia z zupełnie innym konsumentem niż kilkanaście lat temu. Już ponad 25 proc. osób dokonuje zakupów online, a połowa naszej populacji regularnie korzysta z internetu. Dzisiejszy konsument oczekuje także spersonalizowanej oferty — widoczne jest to w wielu sektorach gospodarki: czy to przy zakupie samochodu, czy przy zakupie odzieży, czy też przy wyborze produktów spożywczych. Konsument lubi być traktowany wyjątkowo. Coraz częściej oczekuje nowoczesnych i innowacyjnych rozwiązań. Coraz bardziej ceni swój czas.

Dlatego też wybiera lokalny sklep, w którym nie musi stać w długiej kolejce do kasy i do którego może pójść pieszo, ponieważ jest on tuż za rogiem. Sklep, w którym znajdzie ofertę promocyjną dostosowaną do jego potrzeb i zwyczajów zakupowych, w którym znajdzie lokalny asortyment czy produkty kraftowe. Gdzie może liczyć na uśmiech i miłe słowo osób z obsługi sklepu, które zna, bo widuje je codziennie.

Oczywiście nadal o tym, czy wybierze mały czy duży sklep, będą decydować jego różne misje zakupowe. Gdy konsument chce kupić produkty codziennego użytku, uda się do lokalnego sklepu. Jeśli chce zrobić zakupy na zapas czy na specjalną okazję, najczęściej wybierze sklep dużego formatu. Ewentualnie skorzysta z zakupów online, w domu, z dostawą, zamiast godzinnego stania w korkach, chodzenia po wielkiej powierzchni, próbując odnaleźć właściwy produkt i stania w kolejce do kasy. W moim przekonaniu, konsument przyszłości będzie robić zakupy w dwóch miejscach — online i blisko domu. Dlatego od kilku lat coraz mocniej inwestujemy, by dopasować siebie i naszych klientów — niezależnych polskich przedsiębiorców — do oczekiwań współczesnego konsumenta. Prowadzę firmę, która jest spółką publiczną i oceniani jesteśmy z wyników każdego kwartału oraz roku. Czujemy się odpowiedzialni za to, jak będzie wyglądał rynek niezależnego handlu za 5, 10 czy 15 lat. Musimy więc przyjąć perspektywę wieloletnią.

Podobnie jak my, nasi klienci coraz bardziej odczuwają niedobór rąk do pracy i rosnącą presję płacową. Rozwiązaniem może być automatyzacja. W przyszłym roku Frisco.pl otworzy w pełni zautomatyzowany magazyn. Jeśli to rozwiązanie się sprawdzi, będziemy mogli je wykorzystać na większą skalę, zo wzmocni nasze zaplecze logistyczne obsługujące niezależnych przedsiębiorców. Widzimy też jak rośnie znaczenie automatyzacji, robotyzacji czy po prostu informatyzacji w takich obszarach, jak łańcuch dostaw, obsługa klienta czy też w naszych działach centralnych. Myślę, że najbliższe lata będą okresem transformacji handlu w kierunku dalszej automatyzacji.

Wracając do 2019 r., spodziewam się trudnej sytuacji na rynkach kapitałowych. Inwestorzy już sygnalizują przyszłoroczne spowolnienie wzrostu gospodarczego w Europie. Ponadto w Polsce nasila się brak rąk do pracy, co przełoży się na wzrost kosztów, wzmocniony drożejącą energią. Spodziewam się w związku z tym przyspieszenia inflacji, wzrostu cen, który pozwoli przedsiębiorstwom pokryć rosnące koszty działalności.

Kluczowe dla gospodarki będzie utrzymanie w kraju imigrantów zza wschodniej granicy. Potrzebujemy, żeby tu zostali na dłużej, przywieźli swoje rodziny. Krótkoterminowi pracownicy nie są w stanie zwiększać produktywności gospodarki. Polska potrzebuje w tym zakresie rozwiązań strukturalnych. Lokalni przedsiębiorcy, chcąc odpowiedzieć na te wyzwania, będą musieli się coraz mocniej integrować z partnerami. Właściciele sklepów tylko dzięki większej integracji, chociażby w łańcuchu dostaw, są w stanie zwiększyć efektywność kosztową. Zamiast poświęcać czas na procesy kosztowe, będą mogli skupić się na konsumentach. To będzie ich klucz do sukcesu w walce z dyskontami. Na zmiany nie możemy patrzeć wyłącznie jako na wyzwania i zagrożenia. Aby rozwijać biznes, musimy szukać w nich szans.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Luis Amaral, prezes Grupy Eurocash

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu