Tempo wzrostu gospodarczego Chin było niegdyś dwucyfrowe. Ale to już przeszłość. Celem na 2015 rok jest 7 proc. wzrostu PKB. Najmniej od 25 lat. Paulson podkreśla jednak, że tempo wzrostu nie jest dla niego najważniejsze w ocenie perspektyw Chin. W jego ocenie chińska gospodarka uzależniła się zbyt mocno od eksportu oraz inwestycji rządowych w infrastrukturę. Paulson ostrzega, że sądny dzień finansowy jest coraz bliżej. Zwraca uwagę, że zadłużenie na poziomie municypalnym rosło w Chinach znacznie szybciej niż rosła gospodarka. Choć przyznaje, że władze Chin zdają sobie sprawę z problemu, to „łatwiej powiedzieć niż ponownie sprowadzić na właściwą drogę gospodarkę wartości 10 bln USD”.
- Jeśli masz politykę państwa, banki i rynki kapitałowe, będą też kryzysy finansowe. Kluczowe jest, aby mieć pewność, że kiedy do nich dojdzie, trzeba radzić w taki sposób aby nie spowodowały realnych strat w gospodarce – powiedział Paulson.
Były sekretarz skarbu USA podkreśla, że prezydent Chin Xi Jinping stoi przed niesamowitym zadaniem, bo nigdy dotąd w historii żaden polityczny lider nie próbował przeprowadzić tak olbrzymich zmian.