"Czeka nas ciężki rok. Tak jak nasze państwo czeka ciężki rok, i każda instytucja będzie musiała zmierzyć się z rzeczywistością" ľ powiedział Pawełczyk na konferencji prasowej.
Pierwszy zastępca komendanta głównego mówił też o 480 milionach zł, których brakuje w tegorocznym budżecie policji. "Z tego 360, to braki z tzw. ustawy modernizacyjnej. Z bieżącego budżetu zabrakło 120 milionów. To są duże kwoty, ale większość tych obciążeń, które przyszły z początkiem roku już powoli jest regulowana" ľ wyjaśnił.
Wicekomendant dodał, że w tej sytuacji policja musi szukać oszczędności, i być może będzie musiała zrezygnować z części planowanych projektów. "Nie spowoduje to jednak żadnych perturbacji w funkcjonowaniu policji. Być może trzeba będzie zrobić jakąś korektę budżetu, ale to nie jest decyzja komendanta głównego, tylko decyzja polityczna" ľ ocenił Pawełczyk.
Podkreślił, że policja jest dziś liczącym się na rynku pracy podmiotem, a po podwyżkach, które mają wejść w życie na początku roku najniższa płaca dla policjanta kończącego szkolenie podstawowe i idącego do pracy wyniesie prawie 2,5 tys. zł brutto, a średnie wynagrodzenie w policji wyniesie ok. 4 tys. zł.
Zdaniem Pawełczyka wyraźnie poprawia się sytuacja kadrowa w policji. "Przestajemy mieć problemy wakatowe. Policja weszła w 2009 rok z wakatem poniżej 3 tys. Ja nie pamiętam kiedy ľ chyba ostatnio na początku dwutysięcznych lat ľ było mniej wakatów" ľ zaznaczył.
Dodał, że do policji trafiają coraz lepsi kandydaci. "Do służby przychodzi coraz lepsza młodzież. 35 tys. policjantów ma wyższe wykształcenie, 65 tys. ma maturę i jakąś szkołę pomaturalną. Ten potencjał też przekłada się na skuteczność pracy" ľ powiedział Pawełczyk.(PAP)