„PB” ma się czym pochwalić

Renata Zawadzka
opublikowano: 2000-03-22 00:00

„PB” ma się czym pochwalić

Po trzech latach funkcjonowania na rynku prasowym możemy się pochwalić wynikami, które dowodzą, że „PB” bardzo dynamicznie się rozwija. W tym roku w stosunku do ubiegłego sprzedaż gazety wzrosła o ponad 100 proc. Od naszych czytelników coraz częściej docierają pozytywne opinie o jej merytorycznych walorach. Systematycznie informujemy o tym domy mediowe i współpracujące z nami firmy. Tym razem na miejsce spotkania wybraliśmy Izrael. Była to więc także okazja, by wolne chwile poświęcić na dotarcie do miejsc utożsamianych powszechnie z kolebką historii: Jerozolimy, Betlejem i Masady.

— Wyniki badań przeprowadzonych przez SMG/KRC potwierdzają wysoką dynamikę rozwoju gazety. Środowisko, do którego adresujemy nasz serwis informacyjny, postrzega „PB” jako silne medium opiniotwórcze. To dla naszych reklamodawców ma znaczenie nie mniejsze niż gwarancja najniższego kosztu dotarcia do top managementu — naszej grupy docelowej — mówił na konferencji Waldemar Tevnell, prezes Bonnier Business Polska, wydawcy PB.

Na tym polu „PB” notuje spektakularne osiągnięcia. W dniu 17 marca br. zrealizowana sprzedaż powierzchni reklamowej stanowiła 368 proc. wartości sprzedaży z tego samego okresu 1998 r. Korzystnie wypada także porównanie osiągnięć stycznia i lutego (odpowiednio 285 i 185 proc.). Systematycznie organizowane prezentacje wyników indywidualnych badań bez wątpienia się do tego przyczyniają. „PB” jako gazeta adresowana do wyselekcjonowanego odbiorcy nie może bowiem poprzestać na wynikach standardowych badań czytelnictwa prasy.

— Z pozoru najbardziej atrakcyjne dla kampanii reklamowych wydają się „Gazeta Wyborcza” i „Rzeczpospolita”. Nasi klienci nie zawsze są jednak zainteresowani dotarciem do masowego odbiorcy. W przypadku adresowania reklamy do top managementu wybieramy gazety i czasopisma niszowe. Nie możemy tego robić w ciemno. Tu też liczy się koszt dotarcia. Zawsze większe szanse na uwzględnienie w planach kampanii ma ta gazeta, która jest w stanie dostarczyć nam aktualne i wiarygodne wyniki badań, a „Puls Biznesu” systematycznie współpracuje w tym względzie z firmą, która ma poważanie na rynku i cieszy się dużym prestiżem — twierdzi Renata Wasiak, Media Supervisor w Media Vest.

— Moja obecność na tej imprezie dowodzi poważnego potraktowania jej przez „PB”. Mogę bowiem zaświadczyć o rzetelności wyników badań dotyczących kondycji tytułu — dodaje Izabella Anuszewska, Senior Project Manager w SMG/KRC Poland- -Media.

JEST SIĘ CZYM POCHWALIĆ: „Puls Biznesu” nie tylko uzyskał już trwałą pozycję na polskim rynku prasowym, ale nadal dynamicznie się rozwija. Dowodzą tego wyniki badań. Niebawem zamierzamy rozpocząć wydawanie gazety w Internecie. Ta forma edycji zostanie uruchomiona z myślą również o naszych reklamodawcach. Zaoferujemy im specjalne cenniki i atrakcyjne rabaty — zapowiada Waldemar Tevnell.

ROŚNIE ZAUFANIE: Wszystkie dane są udokumentowane badaniami SMG/KRC — firmy mającej prestiż na rynku. Po dwóch, trzech prezentacjach widzę jak gazeta się rozwija. Toteż rośnie moje do niej zaufanie — zapewnia Renata Wasiak, Media Supervisor w Media Vest (na Masadzie).

POŻĄDANE KONTAKTY: Poza szansą uzyskania nowych informacji jest to okazja do wzajemnego poznania się. Personifikacja kontaktów zawsze daje efekty. Do tej pory poprzestawałem na wycinkach prasowych. Po tej konferencji na pewno zacznę czytać „PB” — zapewnia Zbigniew Burżacki, koordynator zespołu ds. wizerunku w PKN (po prawej z Izabellą Anuszewską, Beatą Sygitowicz z PZU SA na Via Dolorosa w Jerozolimie).

POZYTYWNA ENERGIA: Zgodnie z przekonaniami Żydów od tysięcy lat modlących się z twarzą zwróconą w stronę Ściany Płaczu emanuje ona pozytywną energią. Nic dziwnego, że Zbigniew Nowak, znany energoterapeuta, współpracujący z naszym wydawnictwem, poszedł to sprawdzić.

BEZ PATOSU: Prezentacja tytułu została przygotowana profesjonalnie, bez patosu. Prezes Tevnell okazał się wyjątkowo bezpośredni. To zachęca do współpracy — mówi Marta Krukowska specjalista ds. marketingu z PZU Życie.

TO NIE FUKS: O Waldemarze Tevnellu, prezesie Bonnier Business, mówią — ma szczęście. Takiemu to nawet wielbłąd na pustyni garbu przychyli (na fotografii z małżonką).