Pechowe inwestycje emerytów z ING OFE

Jacek Iskra
opublikowano: 19-06-2012, 00:00

Ponad 150 mln zł kosztowała klientów największego rodzimego funduszu emerytalnego gwałtowna przecena akcji PBG i Rovese

ING OFE to największy fundusz emerytalny w kraju. Według danych Komisji Nadzoru Finansowego, na spokojną starość próbuje w nim oszczędzić blisko 3 mln Polaków. Na koniec roku fundusz zarządzał aktywami o wartości 52,3 mln zł. Przez lata uchodził też za jeden z najlepiej zarządzanych.

W ostatnich trzech latach jednostka rozrachunkowa ING OFE zyskała na wartości 33,7 proc., najwięcej ze wszystkich krajowych funduszy emerytalnych. Także początek roku był dla ING udany — fundusz zarobił w pierwszych trzech miesiącach 5,45 proc.

Pech goni pech

Drugi kwartał nie zapowiada się już tak różowo, tym bardziej że ING OFE nie uniknął w tym czasie kilku spektakularnych wpadek. Według szacunków „Pulsu Biznesu”, tylko na inwestycjach w akcje dwóch giełdowych spółek PBG i Rovese fundusz — a raczej przyszli emeryci oszczędzający za pośrednictwem ING OFE — stracił ponad 150 mln zł.

Zgodnie z raportem samego ING fundusz miał na koniec zeszłego roku prawie 13 proc. akcji PBG wartych wtedy 130,4 mln zł. Fundusz emerytalny ING był tym samym drugim po założycielu firmy Jerzym Wiśniewskim największym akcjonariuszem PBG.

Pakiet akcji budowlanej spółki spod Poznania stanowił 0,24 proc. wszystkich aktywów ING OFE. Kłopoty z zadłużeniem spółki doprowadziły w ubiegłym tygodniu do ogłoszenia upadłości układowej PBG.

W efekcie wartość pakietu akcji PBG będących w posiadaniu ING OFE zmniejszyła się o 90 proc. i dziś to jedynie 13 mln zł. Nieco mniej klienci ING stracili na inwestycji w akcje powiązanej z PBG Hydrobudową Polska — wartość portfela spadła z 17,5 mln zł do 4,2 mln zł (spadek o 76 proc.).

— W skali zarządzanych przez nas aktywów straty na PBG nie są znaczące. Na wszystkie decyzje patrzymy długofalowo, również chcielibyśmy być rozliczani za wynik osiągany na całym portfelu w długim horyzoncie inwestycyjnym — mówi Grzegorz Chłopek, wiceprezes ING PTE.

Na początku lutego Piotr Bień, zarządzający portfelem akcji w ING PTE, oceniał, że z sektorów, które mogą w tym roku pozytywnie zaskoczyć, może być własnie budowlanka. Niestety, do odwrócenia niekorzystnego trendu nie doszło. Dla klientów ING OFE wpadka z PBG i Hydrobudową nie była odosobniona. Kolejny cios przyszłym emerytom zadał znany giełdowy inwestor Michał Sołowow.

Na wieść o tym, że kontrolowana przez niego spółka zamierza kupić od głównego akcjonariusza pięć firm za łączną kwotę ponad 0,5 mld zł, kurs Rovese w ciągu dwóch sesji spadł prawie o połowę. Pakiet ponad 13,5 proc. akcji kieleckiej spółki będący w posiadaniu ING OFE, który na początku roku wart był 121,7 mln zł, dziś jest wyceniany na jedną trzecią tej sumy (przy założeniu,że ING na fali ubiegłotygodniowej wyprzedaży nie pozbył się części akcji).

Straty i wezwania

ING OFE był też największym polskim akcjonariuszem ukraińskiego producenta akumulatorów Westy ISIC — kupił 13 proc. akcji firmy zza wschodniej granicy.

Zgodnie z rocznym raportem ING pakiet ten był wart na koniec 2011 r. 16,3 mln zł. Później jednak Westa rozczarowała rynek wynikami finansowymi za pierwszy kwartał, wycofała się też z comiesięcznych szacunków produkcji. W efekcie kurs producenta akumulatorów od początku roku spadł już o ponad połowę, a pakiet akcji posiadany przez ING wart byłby dzisiaj 6,1 mln zł. Byłby, bo jak wynika z nieoficjalnych informacji „PB” ING systematycznie wyzbywa się akcji Westy.

Na ostatnim WZA spółki z 6 czerwca fundusz nie zarejestrował ani jednej akcji, nie zgłaszał jednak też faktu zmniejszenia zaangażowania w akcjonariacie. Według naszych informacji ING OFE stoi też za ostatnią wyprzedażą akcji Getin Holding. Na początku roku fundusz miał nieco ponad 8 proc. akcji spółki o wartości 461,8 mln zł. Po wydzieleniu z Getinu akcji Getin Noble Banku kurs holdingu spadł jeszcze o ponad 40 proc.

Obecnie łączna wartość akcji Getin Holdingu i Getin Noble Banku będących w posiadaniu ING OFE to 352,2 mln zł, czyli prawie 110 mln zł mniej były warte same akcje holdingu na koniec 2011 r. Część tych strat ING OFE zrekompensował sobie, odpowiadając na wezwania do sprzedaży akcji innych spółek.

W tym kwartale fundusz pozbył się pakietów w Mondi Świecie, Banku BGŻ oraz TU Europa. Na tych transakcjach mógł zaksięgować nawet ponad 100 mln zł zysku. ING OFE nie zdecydował się natomiast na spieniężenie akcji NFI Empik i Sygnity. W obu przypadkach zwiększył nawet stan posiadania.

Zarządzający zapowiedzieli też, że nie odpowiedzą na wezwanie na akcje Azotów Tarnów ogłoszone przez rosyjską spółkę Acron. Nie wiadomo natomiast, jak się zachowają w najnowszym — ogłoszonym wczoraj przez Synthos — do sprzedaży akcji ZA Puławy. ING jest znaczącym udziałowcem obu firm.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Iskra

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu