Pegas dostał zielone światło

Marcin Dybek
opublikowano: 17-07-2007, 00:00

Polscy inwestorzy nie doceniają

czeskiej firmy. Tymczasem po cichu robi ona swoje.

Mimo dobrych wyników finansowych, wysokich wskaźników rentowności i niskich wskaźników rynkowych Pegas nie cieszy się wielkim uznaniem wśród uczestników warszawskiego rynku akcji. C/Z wynosi 15,23, a to dość niewiele zwłaszcza że średnia w sektorze przemysłu chemicznego to 38,33. Od debiutu cena akcji Pegasa wzrosła nieznacznie. Wynosi nieco ponad 100 zł. Nie jest też wiele wyższa od ich ceny na rynku pierwotnym. Spółce wiele nie pomogła też rekomendacja z 13 lipca wydana przez Wood & Company. Analitycy zalecają kupować akcje z ceną docelową 1065 CZK (142 zł). Argumentują, że znacznie spadło ryzyko zwiększonej podaży walorów i przejęcia Pegasa przez inny podmiot.

Pegas Nonwovens był ostatnią zagraniczną spółką, która zadebiutowała na GPW w 2006 r. Grupa kapitałowa Pegas jest czołowym w Europie producentem włóknin typu nonwoven stosowanych w jednorazowych produktach higienicznych, jak pieluszki, pieluchomajtki, podpaski i wkładki. Przeznaczeniem 185 mln zł zebranych w drodze emisji nowych akcji, po odjęciu kosztów emisji, była spłata kredytu zaciągniętego od Nomura International PLC i wykup uprzywilejowanych certyfikatów wyemitowanych przez Pamplona Capital Partners I, LP. Spłata zadłużenia często bywa celem emisyjnym wynikającym z kłopotów finansowych spółki. Ponadto oznacza zamianę tańszego kapitału na droższy. W przypadku Pegas Nonwovens jest inaczej. Tu było to jak najbardziej słuszne i ekonomicznie uzasadnione. Spłacane zobowiązania służyły celom inwestycyjnym, gdyż pozwoliły przejąć czeski Pegas a. s, jednostkę operacyjną grupy kapitałowej. Po przejęciu, zmiana struktury pasywów była koniecznością. Bez niej spółka w długim okresie nie mogłaby prawidłowo funkcjonować.

Przed emisją kapitał własny wynosił tylko 5,59 proc. sumy bilansowej. To wytwarzało olbrzymią dźwignię finansową wynoszącą aż 17,9. Choć duża dźwignia pozwala firmie bardzo dużo zarabiać w czasie dobrej koniunktury, to powoduje powstanie bardzo wysokiego ryzyka finansowego. Wystarczy niewielki spadek koniunktury redukujący marże zysku, by dźwignia przeobraziła się w maczugę finansową powodującą duże straty. Straty niekoniecznie spowodowane brakiem rentowności działalności operacyjnej, tylko koniecznością płacenia dużych odsetek związanych z obsługą długu.

W pierwszym półroczu 2006, koszty odsetek Pegas wynosiły 8 mln euro przy zysku z działalności operacyjnej prawie 20 mln euro. Stanowiły więc aż 41 proc. Spadek marży zysku operacyjnego poniżej 14 proc. spowodowałby stratę brutto. Warto przy tym dodać, że obecne marże zysku są znacznie wyższe niż średnie w sektorze chemicznym polskich spółek, ale to akurat może być spowodowane różnicami w stosowanych przez różne kraje zasadach rachunkowości.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dybek

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu