Pegaz krąży nad stoczniami

opublikowano: 29-05-2017, 22:00

PGZ podpisała wstępną umowę zakupu Stoczni Marynarki Wojennej. Rząd zapowiada jej restrukturyzację oraz kontrakty.

Stocznia Marynarki Wojennej (SMW) w upadłości trafi pod skrzydła Pegaza, czyli zostanie włączona do Polskiej Grupy Zbrojeniowej (PGZ). — Została podpisana umowa przedwstępna i po uzyskaniu akceptacji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Ministerstwa Obrony Narodowej transakcja będzie mogła zostać sfinalizowana — mówi Rafał Terlecki, rzecznik Sądu Okręgowego w Gdańsku, który nadzorował proces upadłości SMW. Konrad Konefał, członek zarządu MS TFI, czyli funduszu, który w PGZ zarządza stoczniami, uważa, że SMW będzie działać w grupie najpóźniej od września tego roku.

Trzy kroki

Bartosz Kownacki, wiceminister obrony, nie ukrywa, że akwizycja to tylko pierwszy, najłatwiejszy, krok związany z odbudową SMW. Kolejne to restrukturyzacja i realizacja kontraktów. Specjaliści prognozują, że najpierw PGZ musi zmierzyć się z przerostem zatrudnienia, zwłaszcza w administracji. Konrad Konefał o zwolnieniach nie mówi, zapewnia jedynie, że stoczniowi specjaliści, których kompetencje będą potrzebne grupie, o pracę mogą być spokojni.

Podkreśla jednak, że stoczniowcy muszą udowodnić, że są w stanie efektywnie realizować zamówienia. Bartosz Kownacki natomiast już zapowiada zlecenia na okręty podwodne. Wspólnie z Konradem Konefałem zapewniają też, że po włączeniu SMW do Pegaza może ona także uczestniczyć w wykonaniu innych programów wojskowych i cywilnych, a dzięki dywersyfikacji lepiej będzie można wykorzystać stoczniowy potencjał całej grupy.

Współpraca w grupie

SMW może na przykład być jednym z partnerów w budowie promu dla Polskiej Żeglugi Morskiej, który ma powstać na terenach dawnej Stoczni Szczecińskiej, także niedawno przejętych przez PGZ. Na 23 czerwca zaplanowano położenie stępki. — SMW ma potencjał pozwalający na budowę sekcji płaskich nadbudowy statku.

O ostatecznym podziale zadań zdecyduje jednak MS TFI — twierdzi Andrzej Strzeboński, prezes zarządzającego majątkiem stoczni Szczecińskiego Parku Przemysłowego. Kilka miesięcy temu ten etap prac chciała wykonywać także Stocznia Gdańsk, należąca do ukraińskiego inwestora Siergieja Taruty. Decyzja o włączeniu jej w program budowy promu może być uzależniona od repolonizacji gdańskiej firmy, o którą od dawna zabiega rząd.

Kormorany w Remontowej

Przedstawiciele PGZ sugerowali też wcześniej, że SMW może przejąć kontrakty na budowę niszczycieli min Kormoran. Prototyp, który właśnie przechodzi próby morskie, wykonała spółka pracownicza Remontowa Shipbuilding z grupy Remontowa. Bartosz Kownacki zapewnia jednak, że nie ma takiej potrzeby.

Remontowa Shipbuilding ma kadrowy i sprzętowy potencjał do budowy kolejnych jednostek, nie ma więc powodu przenosić kontraktów do SMW. To niejedyna dobra nowina dla pracowniczej spółki. Do „PB” docierają także sygnały, że może ona wkrótce podpisać wreszcie umowę na budowę holowników dla armii. Wygrała przetarg już w ubiegłym roku, ale resort obrony dwukrotnie próbował go unieważnić, co uniemożliwiła Krajowa Izba Odwoławcza.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Pegaz krąży nad stoczniami