PEKAO SA: NASTAŁ CZAS SOLIDNYCH PORZĄDKÓW

Paweł Zielewski, Sergiej Greczuszkin
opublikowano: 24-06-1999, 00:00

PEKAO SA: NASTAŁ CZAS SOLIDNYCH PORZĄDKÓW

UniCredito obejmie 50,1 proc., a Allianz — 2,0 proc. akcji banku

Niemiecki Allianz postawił na swoim. Po wygranym wyścigu z Citibankiem i kilku miesiącach trudnych negocjacji konsorcjum niemieckiego ubezpieczyciela i włoskiego banku UniCredito Italiano przejęło od Skarbu Państwa, za 4,24 mld zł większościowy pakiet akcji Pekao SA. Inwestorzy dostali instytucję, która wymaga głębokich reform.

Zgodnie z umową, bank zachowa swoją tożsamość, nazwę, logo i siedzibę. Pozostanie też na GPW. Inwestorzy nie będą zwiększać udziałów w banku przez trzy lata, lecz w ciągu dwóch lat podniosą jego kapitał o 1 mld zł w ramach 5-letniego programu inwestycyjnego o wartości 2 mld zł.

W skonsolidowanym raporcie rocznym Pekao SA za rok 1998 zarząd banku wyraził nadzieję, że: „inwestor strategiczny wzmocni rozwój banku przez wsparcie jego strategii, zapewnienie transferu najnowocześniejszych technologii i know-how oraz stabilizację akcjonariatu”. Ale UniCredito Italiano (UCI) z Allianzem będą miały znacznie więcej do zrobienia.

Kosztowne łączenie

Najważniejszym problemem, przed którym stanie nowy właściciel, będzie redukcja kosztów działania banku i jego grupy kapitałowej — w ubiegłym roku wzrosły one o 37 proc. (do 1,76 mld zł). To główny powód drastycznego spadku skonsolidowanego zysku netto Grupy Pekao SA (prawie o 27 proc.) i samego banku o niemal 85 proc. w porównaniu z rokiem 1997.

Pamiętać jednak trzeba, że do ubiegłorocznego spadku wyników przyczynił się zarówno kryzys w Rosji, jak i wysoki koszt połączenia czterech banków byłej Grupy Pekao SA. Koszt przeprowadzenia pełnej fuzji nie jest jeszcze znany, ale prawdopodobnie znacznie przekroczy planowane na początku 1998 r. 100 mln zł.

Pracowniczy problem

Na koniec 1998 roku w Pekao SA pracowało aż 25 592 pracowników. O przeroście zatrudnienia świadczy fakt, że pod względem zysku netto na jednego zatrudnionego Pekao SA zajął 40. miejsce w polskim systemie bankowym. Jest to gorsza pozycja od zajmowanej nawet przez wrocławski Bank Zachodni, o którym głośno mówi się, że cierpi na poważny przerost zatrudnienia. Jednak umowa Skarbu Państwa z UniCredito Italiano zakłada, że w ciągu najbliższych 18 miesięcy gwałtownej redukcji zatrudnienia nie będzie.

— Amerykański Citibank, jeden z poważniejszych kandydatów do przejęcia Pekao, nie chciał zagwarantować utrzymania zatrudnienia. To zapewne jeden z powodów, dla których jego oferta nie została ostatecznie przyjęta przez Skarb Państwa — uważa Hanna Kędziora, analityk Domu Inwestycyjnego BRE Banku.

Kłopoty z zależnymi

Grupa kapitałowa Pekao SA składa się, oprócz banku jako podmiotu dominującego, z 55 spółek zależnych i stowarzyszonych. 13 z nich zanotowało w ubiegłym roku straty. Rekordzistami pod tym względem były Pekao Leasing (strata 13,6 mln zł), Przymierze TFI (10,1 mln zł straty, udział Pekao SA 51 proc.) i firma hotelarska Syrena International (22,5 mln zł straty, 35 proc. udziału Pekao).

— Inwestor musi koniecznie zająć się porządkowaniem portfela całej grupy. W ubiegłym roku zarząd Pekao SA bardziej był zajęty łączeniem banków niż zwracaniem uwagi na sytuację w zależnych spółkach. Myślę, że przedsiębiorstwa nie związane bezpośrednio z bankowością zostaną sprzedane. Poza tym część spółek powinna zostać połączona — uważa Marek Juraś z Erste Securities.

Ubezpieczenia inaczej

Poważnych zmian należy spodziewać się w branży ubezpieczeniowej. Dotychczas Pekao oferowało swoim klientom pakiet ubezpieczeń Amplico z amerykańskiej grupy AIG. Teraz, już w drugim półroczu 1999, oddziały banku zaczną rozprowadzać produkty Allianzu. Docelowo, w ciągu trzech lat, polisy niemieckiego ubezpieczyciela będą dołączane do wszystkich produktów Pekao SA.

Pekao SA jest współwłaścicielem Powszechnego Towarzystwa Emerytalnego Pekao/Alliance. Także Niemcy mają swoje PTE Allianz.

— Jeśli dwa istniejące PTE nie zajmą mocnej pozycji, możemy spodziewać się fuzji. Ale na razie przedstawiciele Pekao SA są niechętnie do niej nastawieni — uważa analityk Erste Securities.

Detalicznie, czyli lepiej

Sam Bank Pekao SA zajmuje dość mocną pozycję na rynku. Dwa tygodnie temu wydał milionową kartę Maestro. Sztandarowy produkt — Eurokonto — zdobywał ponad 100 tys. nowych klientów miesięcznie (obecnie liczba posiadaczy tego rachunku przekroczyła 1,6 mln). Pekao SA jest też pierwszym bankiem w Polsce, który umożliwił klientom dostęp do konta osobistego za pomocą Internetu.

Wiosną tego roku miał 712 placówek i największą sieć 550 bankomatów, działających w trybie on-line. Pekao bierze udział we wdrożeniu technologii mikroprocesorowej w kartach płatniczych.

Rozterki nabywców

Obaj inwestorzy Pekao SA są zaangażowani w transakcje, które mogą poważnie zmienić ich pozycję, zwłaszcza na rynku polskim. Allianz wystartował w przetargu na zakup 30-proc. pakietu akcji PZU.

Z kolei UCI uczestniczy w konsolidacji włoskiej bankowości. Nie jest jeszcze jasne, czy bankowi uda się przejąć Banca Commerciale Italiana (udziałowca BRE Banku). Z drugiej strony UCI jest celem zakusów banków niemieckich. Ostatnio Deutsche Banku.

SWATKA: Gdyby nie Allianz, to Włosi prawdopodobnie nigdy nie zdecydowaliby się na bezpośrednie inwestycje w polski sektor bankowy. Niemcy wpadli na pomysł udziału w prywatyzacji Pekao SA. Doprowadzili do powstania konsorcjum i wygrali rywalizację o polski bank. Zadanie to zostało wykonane z niemiecką precyzją, i włoską fantazją.

Paweł Dangel, szef polskich spółek Allianzu, nie przyznaje się jednak do pośrednictwa w kojarzeniu nowych partnerów.

fot. Borys Skrzyński

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Zielewski, Sergiej Greczuszkin

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / PEKAO SA: NASTAŁ CZAS SOLIDNYCH PORZĄDKÓW