WARSZAWA (Reuters) - W październiku deficyt obrotów bieżących wyniósł 672 miliony dolarów wobec zrewidowanych 304 milionów dolarów we wrześniu, wynika z opublikowanych w piątek danych Narodowego Banku Polskiego (NBP).
W okresie styczeń-październik deficyt osiągnął poziom 5,992 miliarda dolarów.
Ankietowani przez Reutera analitycy przewidywali go na poziomie 637 milionów dolarów.
W okresie styczeń-październik eksport wzrósł o 10,5 procent wobec tego samego okresu 2000 roku, osiągając poziom 25,252 miliarda dolarów.
Poniżej przedstawiamy opinie analityków i ekspertów na ten temat.
MARCIN MRÓZ, EKONOMISTA SG BANK W WARSZAWIE
"Dane budzą mieszane uczucia, deficyt jest większy niż oczekiwania, ale handel zagraniczny sprawił miłą niespodziankę.
Eksport wykazał oznaki ożywienia po nienajlepszych miesiącach, ale biorąc pod uwagę uwarunkowania popytowe w Unii Europejskiej nie budzi to nadzieii na dalszą poprawę"
KATARZYNA ZAJDEL-KUROWSKA, EKONOMISTA W BANKU HANDLOWYM
"Bardzo miłym zaskoczeniem jest wzrost eksportu, który miesiąc do miesiąca wzrosł o 24,6 procent, ale również mieliśmy większy od spodziewanego wzrost importu. Trudno wyjaśnić przyczyny takiego wzrostu eksportu, ponieważ nie widać tego było po ostatnich danych o produkcji przemysłowej jak również popyt z Unii Europejskiej spada.
Prawdopodobnie dobre wyniki nieklasyfikowanych obrotów przyczyniły się do poprawy w handlu.
Nasza prognoza deficytu na rachunku obrotów bieżących na koniec roku wynosi 4-4,2 procent PKB".
ZSOLT PAPP, ANALITYK ABN AMRO W LONDYNIE
"Deficyt okazał się większy niż oczekiwano. Dane te pokazują pewien wpływ jaki wywiera spowolnienie gospodarcze w UE. Eksport wciąż jednak rośnie szybciej niż import, więc deficyt zarówno handlowy jak i obrotów bieżących powinien poprawiać się licząc rok do roku".
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))