PEŁNA-OPINIE-RPP obniżyła stopy procentowe o 150 pb

opublikowano: 2001-11-28 14:38

WARSZAWA (Reuters) - Zgodnie z oczekiwaniami analityków Rada Polityki Pieniężnej (RPP) obniżyła wszystkie stopy procentowe o 150 punktów bazowych, poinformował po zakończonym w środę posiedzeniu RPP Narodowy Bank Polski (NBP).

Główna stopa rynkowa, czyli minimalna stopa 28-dniowych operacji otwartego rynku została obniżona do 11,5 procent z 13,0 procent, stopa redyskontowa weksli do 14,0 procent z 15,5 procent, a stopa lombardowa do 15,5 procent z 17,0 procent.

Rada poinformowała też, że od 1 grudnia wprowadzony zostanie nowy instrument w postaci lokaty banków komercyjnych w NBP. Rada ustaliła oprocentowanie tej lokaty w wysokości 7,5 procent w stosunku rocznym.

Poniżej przedstawiamy opinie analityków w tej sprawie:

IWONA PUGACEWICZ-KOWALSKA, EKONOMISTA Z BANKU PEKAO SA

"Takie były oczekiwania, o 100-150 punktów, więc chyba nie jest to specjalnym zaskoczeniem, choć ludzie bardziej byli po stronie 100 pb, a nie 150. Oczywiście musimy poczekać na komunikat, by dowiedzieć się jakie były przczyny obniżki, ale pewnie głównie inflacja i spadek oczekiwań inflacyjnych.

Trzeba też pamiętać o tym, że rząd poprosił RPP o obniżkę stóp o 200- 300 punktów w ciągu najbliższych kilku miesięcy i ta obniżka o 150 punktów może być taką bardziej polityczną decyzją, to znaczy w tym momencie rząd nie może Radzie tego zarzucić, że nie obniża stóp mimo tego, że dostała budżet.

Z drugiej strony wiadomo, że trzeba poczekać na ostateczne zakończenie prac budżetowych i konkretne przyjęcie wszystkich ustaw podatkowych.

W sytuacji, gdy już mamy obniżkę o 150 punktów, wydaje mi się, że za miesiąc RPP pewnie nic nie zrobi. Najbliższym momentem do rozważenia jest styczeń, ale warunkiem są dobre dane inflacyjne i budżet.

Ale gdybyśmy mieli słabe informacje ogólnie o gospodarce światowej to najwcześniejszy moment to jest luty marzec."

DIRK WOELFER, ANALITYK ZE STANDARD & POOR'S MMS WE FRANKFURCIE

"Spodziewaliśmy się, że Rada obniży stopy przed końcem grudnia, a rozmiary obniżki są zgodne z oczekiwaniami rynku.

Decyzja ta może wskazywać, że bank centralny coraz bardziej niepokoi się stanem gospodarki i zdecydował się przyspieszyć obniżkę po to by ożywić wzrost. Do następnej redukcji może dojść w pierwszym kwartale przyszłego roku, kiedy wykrystalizuje się sytuacja fiskalna."

KATARZYNA ZAJDEL-KUROWSKA, EKONOMISTA W BANKU HANDLOWYM

"Obniżka w takiej skali była zgodna z oczekiwaniami rynku. Kwotowania złotego są dokładnie takie same jak przed podaniem tej informacji. Również jest to neutralne dla rynku obligacji.

Te obniżki są konieczne do pobudzenia gospodarki. Istnieje taka nadzieja, że wraz z tymi redukcjami i poluzowaniem polityki monetarnej w przyszłości zobaczymy polepszenie gospodarki.

Naszym zdaniem jest to ostatnia obniżka w tym roku. Najbliższej redukcji można się spodziewać w pierwszym kwartale przyszłego roku. Na razie może to być jakieś 100 punktów, ale wszystko będzie zależeć od inflacji, ponieważ jest bardzo dużo niepewności po tej stronie.

Planowane podwyżki akcyzy i VAT i inne czynniki powodują (taką) niepewną sytuację. Wyklaruje się ona po dwóch pierwszym miesiącach, które będą kluczowe."

MATEUSZ SZCZUREK, EKONOMISTA Z ING BANK W WARSZAWIE

"Rada Polityki Pieniężnej przyznała niejako w ten sposób, że poprzednia obniżka była zbyt mała i obecnie sytuacja jest znacznie czytelniejsza. Następnej obniżki stóp spodziewamy się pod koniec pierwszego kwartału przyszłego roku.

Potem stopy mogą pozostawać na niezmienionym poziomie przez dłuższy czas, bo popyt wewnętrzny może nieco wzrosnąć."

JULIET SAMPSON, ANALITYK Z BANK OF AMERICA W LONDYNIE

"Dzisiejsza decyzja może sugerować, że według banku centralnego niebezpieczeństwo związane z budżetem minęło, oraz że bank wypracował kompromis z rządem i że jest skłonny nagrodzić go za słuszną politykę.

Jeżeli zdecydują się na politykę agresywnego obniżania stóp, to do następnej redukcji może dojść już w grudniu.

Decyzja ta jest stosunkowo neutralna dla złotego, natomiast może zwiększyć zainteresowanie polskimi obligacjami, ponieważ rynek uzna, że wysokie oprocentowanie będzie spadać raczej szybciej niż wolniej."

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))