Pensje rosną w zawrotnym tempie

Na wzrost wynagrodzeń porównywalny do tego z października czekaliśmy prawie dziewięć lat. Jednak od presji płacowej do inflacyjnej droga krótka.

7,4 proc. — o tyle w rok wzrosło przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw, wynika z danych GUS. To najwyższa dynamika od początku 2009 r. (nie licząc stycznia 2012 r., gdy w grę wchodziły zmiany w poziomie składki rentowej), która przebiła rynkowe oczekiwania aż o 0,8 pkt. proc. Za takim wynikiem stoi kwota 4574,35 zł.

— Opublikowane dziś dane potwierdzają, że w sektorze przedsiębiorstw bardzo mocno na sile przybierają podwyżki płac. Po tym jak w sierpniu nominalny wzrost przeciętnej płacy przebił poziom 6 proc. r/r, październik był trzecim z rzędu miesiącem, w którym dynamika nie zeszła poniżej tego poziomu. Moje szacunki wskazują, że w grudniu możemy mieć wręcz eksplozję we wzroście średniej płacy w związku z niską bazą odniesienia z grudnia poprzedniego roku — komentuje Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego. Październik przyniósł także wzrost wynagrodzenia realnego.

— Po wykluczeniu cen towarów i usług płace wzrosły o 5,2 proc. r/r, a więc najmocniej w tym roku. To bardzo dobrze wróży konsumpcji w czwartym kwartale, po jej wzroście w trzecim prawdopodobnie o ponad 5 proc. r/r. — mówi Monika Kurtek.

Jednak to, co cieszy pracowników, stanowi wyzwanie dla pracodawców. Ekonomiści szacują, że realny fundusz płac wzrósł w październiku o 9,8 proc. r/r (wobec 8,4 proc. we wrześniu). Nominalnie wzrósł o 12,2 proc., najmocniej od 2008 r. „Utrzymujący się silny popyt na pracę ze strony przedsiębiorstw przy niedostatecznej podaży siły roboczej będzie sprzyjał przyspieszeniu dynamiki płac” — czytamy w opublikowanej niedawno listopadowej projekcji NBP.

Wzrost wynagrodzeń przewyższający dynamikę wydajności pracy ma pchać w górę ceny. Innymi słowy, presja płacowa wzmocni presję inflacyjną. Sęk w tym, że — jak podkreślają ekonomiści BZ WBK — październikowy wzrost płac zdecydowanie przebija oczekiwania NBP (ostatnia projekcja zakłada, że w całym 2017 r. wynagrodzenia wzrosną o 5,1 proc. r/r).

— Naszym zdaniem, wzrost płac w październiku będzie mocnym argumentem dla jastrzębich członków RPP. Kilku ostatnio sugerowało możliwość złożenia wniosku o podwyżkę już na początku 2018 r. Naszym zdaniem, taki wniosek stał się po dzisiejszych danych dużo bardziej prawdopodobny. Niemniej spodziewamy się, że większość za podwyżką uda się zbudować dopiero w drugiej połowie 2018 r. — uważają ekonomiści BZ WBK.

Z danych GUS wynika, że w październiku w sektorze przedsiębiorstw pracowało 6035,8 tys. osób — o 4,8 tys. więcej niż przed miesiącem i 4,4 proc. więcej niż przed rokiem. Roczna dynamika była nieco słabsza od rynkowego konsensusu (4,5 proc. r/r).

— Tempo wzrostu zatrudnienia nieznacznie wyhamowało i nie jest to specjalnym zaskoczeniem. W prognozach trudno było dokładnie oszacować efekt wejścia w życie przepisów obniżających wiek emerytalny [1 października tego roku — red.] i należało liczyć się z tym, że dane mogą okazać się słabsze od oczekiwań. Tak czy inaczej, dynamika na poziomie 4,4 proc. r/r oznacza, że do końca tego roku nie znajdzie się już ona na dużo większym poziomie — twierdzi Monika Kurtek.

Ze wstępnych danych MRPiPS wynika, że stopa bezrobocia w październiku wyniosła 6,6 proc. W stosunku do września spadła o 0,2 pkt. proc. Skokowo (o 46 tys. osób) zmniejszyła się liczba bezrobotnych. Dane GUS o liczbie zatrudnionych potwierdzają, że rejestr bezrobotnych uszczuplili raczej świeżo upieczeni emeryci, a nie pracownicy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Dąbrowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Pensje rosną w zawrotnym tempie