Penta zerka na sieć szpitali

  • Alina Treptow
opublikowano: 09-04-2013, 00:00

Do grona inwestorów, którzy rozmawiają z zarządem sieci EMC Instytut Medyczny, dołączyli Czesi.

Giełdowa sieć szpitalna EMC Instytut Medyczny znalazła się w kręgu zainteresowań kolejnego funduszu. Według informacji „PB” spółka prowadzi zaawansowane rozmowy z czeskim Pentą. — Nie komentujemy spekulacji prasowych. Proces szukania inwestora trwa i obecnie prowadzimy negocjacje z wieloma podmiotami — mówi Piotr Gerber, prezes EMC Instytutu Medycznego.

Daleka droga

Komentarza przedstawiciela funduszu nie udało się nam zdobyć. Ewentualna inwestycja w sieć szpitalną wpisuje się w strategię Czechów. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, na inwestycje na rynku szpitalnym fundusz ma zarezerwowane 100 mln EUR. Do tej pory, mimo toczonych rozmów, m.in. z konkurencyjną dla EMC Grupą Nowy Szpital (GNS), nie udało się przeprowadzić nad Wisłą żadnej transakcji. Pomyślne zakończenie rozmów leży też w interesie wrocławskiej spółki, która od zeszłego roku szuka finansowego partnera.

Prowadziła rozmowy m.in. z funduszem private equity EQT, ostatnio miały się jej przyglądać PZU oraz Bupa, brytyjski gigant medyczno-ubezpieczeniowy, który jest od niedawna właścicielem Lux Medu. Eksperci mają wątpliwości, czy rozmowy czeskiego funduszu i spółki medycznej zakończą się pomyślnie. Krzysztof Jeżowski z Pharmed Consulting zwraca uwagę, że do tej pory negocjacje prowadzone przez EMC Instytut Medyczny kończyły się fiaskiem.

— Oczekiwania finansowe właścicieli rozmijają się z tym, co są w stanie zapłacić inwestorzy. I nie jest to problem tylko wrocławskiej sieci, podobny miała m.in. GNS. Zainteresowanie ze strony inwestorów, szczególnie finansowych, jest duże, ale nie spodziewałbym się zbyt wielu dużych transakcji. Szpitalnictwo jest w Polsce mało rentownym biznesem, co w połączeniu z monopolem po stronie płatnika powoduje, że inwestycje w medycynę są u nas zbyt ryzykowne — uważa Krzysztof Jeżowski.

Inwestycji moc

Inwestor ma pomóc sfinansować inwestycje. Według Piotra Gerbera, na ten cel spółka potrzebuje „kilkudziesięciu” milionów złotych. Pieniądze popłyną zarówno do obecnych placówek — m.in. na rozbudowę szpitala w podwarszawskim Piasecznie czy modernizację szpitala w Kowarach, jak i przyszłych, czyli na akwizycje nowych lecznic i ich późniejszą modernizację. Można się spodziewać, że już wkrótce grupa EMC Instytut Medyczny, licząca obecnie osiem szpitali i 16 przychodni, się powiększy. Powód?

— Spółka, oprócz GNS, jest jednym z aktywniejszych graczy, jeśli chodzi o akwizycje. Jest prawie we wszystkich toczących się procesach — mówi przedsiębiorcaz branży medycznej, chcący zachować anonimowość. Szczególnie widoczny EMC Instytut Medyczny jest na Pomorzu.

Na celowniku ma tam trzy placówki medyczne. Pierwsza to szpital powiatowy w Tczewie, gdzie grupa szpitalna jako jedyna złożyła ofertę wiążącą. Propozycja giełdowej spółki jest obecnie analizowana przez samorządowców. W kolejce jest też szpital w Kwidzynie oraz Kartuzach, choć w tym ostatnim są prowadzone niezobowiązujące rozmowy z inwestorami, ponieważ powiat nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji o prywatyzacji szpitala.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane