Spółka planuje znacznie poprawić wyniki w przyszłym roku. Pomogą jej rosnące ceny energii.
Polish Energy Partners (PEP), specjalizujące się m.in. w usługach dla segmentu energetycznego oraz wytwarzaniu i dostawach energii odnawialnej z biomasy i wiatru, planuje aż o 27 proc. zwiększyć przyszłoroczny zarobek, wobec planowanych 44 mln zł zysku netto prognozowanych na 2009 r. Po publikacji prognoz akcje spółki drożały kilka procent na poniedziałkowej sesji. Ostatecznie na zamknięciu za walory płacono 32,95 zł, po 6,3-procentowym wzroście.
Według najnowszych szacunków grupy, skorygowana EBITDA uwzględniająca odsetki z tytułu dzierżawy majątku i udziały w zyskach farm wiatrowych wyniesie 90 mln zł (plus 29 proc. w odniesieniu do planowanych na 2009 r. 70 mln zł).
— Prognoza zarządu na 2010 r. jest jak najbardziej realna. Pomagać będą m.in. rosnące ceny energii elektrycznej i przychody ze świadectw pochodzenia. W 2008 r. spółka rozpoczęła realizację projektów w zakresie produkcji i dostarczania biomasy energetycznej, ale efekty tej działalności będą wyraźne widoczne dopiero w latach 2011 i 2012 — uważa Piotr Trendowski, analityk Banku BPS.
Spółka wyjaśniła w komunikacie, że "zysk całej grupy z działalności operacyjnej będzie wyższy od zakładanego na 2009 r. poziomu ze względu na pełen rok działalności projektu Tytan w EC Saturn oraz zakładu produkującego pellet w Sępólnie w Grupie PEP Biomasa Energetyczna przy pełnym poziomie wydajności. (...) Na 2010 r. przewidziane jest również rozpoczęcie budowy farm wiatrowych Modlikowice i Łukaszów o łącznej mocy 58 MW. W 2010 r. planowane jest zakończenie developmentu kolejnych projektów wiatrowych o łącznej mocy około 300 MW".
W tym roku przychody grupy mają sięgnąć 123,7 mln z. Po trzech kwartałach 2009 r. spółka miała 80,42 mln zł przychodów i 43,82 mln zł zysku netto.