Perspektywy światowej ekspansji

Barbara Warpechowska
14-01-2016, 22:00

Niechęć do węgla może pomóc producentom z branży okołogórniczej w skutecznej ekspansji zagranicznej

W trzecim kwartale 2015 r. polskie kopalnie wydały na inwestycje 340 mln zł — najmniej od pięciu lat i aż o 36 proc. mniej niż w takim samym czasie 2014 r. Ten rok nie będzie lepszy. Spadające na świecie ceny węgla oraz walka o klimat i ograniczenie gazów cieplarnianych nie zachęcają do inwestycji w energetykę węglową, a tym bardziej w górnictwo. Dlatego producenci szukają innych rynków. Zarówno poza granicami Polski, jak i w innych branżach.

NIEZBĘDNY SPRZĘT:
Zobacz więcej

NIEZBĘDNY SPRZĘT:

Z prognoz Międzynarodowej Agencji Energetycznej wynika, że w najbliższych latach będzie rósł popyt na węgiel. W 2019 r. przekroczy 9 mld ton rocznie. To oznacza, że kombajny i inne maszyny górnicze nadal będą potrzebne. FAMUR

Sprzedać za granicą

Grupa Kopex od lat za najbardziej perspektywiczne uważa rynki rosyjski i chiński. — Działają tam nasze spółki. W ubiegłym roku w Chinach zawarliśmy porozumienie z Xi’an Coal Mining Factory. Podzielimy się produkcją systemu Mikrus, powierzając Chińczykom wykonanie niektórych elementów, wspólnie też będziemy sprzedawać ten produkt.

Zyskamy dostęp do bazy klientów i kontaktów naszego partnera, będziemy ponadto oferować w Chinach produkt w dużej mierze chiński, co ma znaczenie przy pozyskiwaniu kontraktów. Podobny model współpracy nawiązaliśmy z Jurgińskimi Zakładami Budowy Maszyn. Dotyczy produkcji elementów kompleksów ścianowych, które wspólnie będziemy sprzedawać rosyjskim kopalniom — mówi prezes Józef Wolski, a od 12 stycznia doradca zarządu Kopeksu.

Grupa liczy też na podpisanie kolejnych kontraktów w Argentynie. Famur umacnia pozycję w krajach WNP, w szczególności w Rosji i Kazachstanie. Coraz silniejszy jest w Azji, m.in. w Indonezji, Wietnamie, Indiach, Mongolii, oraz w krajach Bliskiego Wschodu. Ekspansję widać też w Ameryce Południowej i Środkowej.

— Dzięki rozwiązaniom dla sektora transportowo-przeładunkowego i energetyki już dzisiaj możemy uzupełnić naszą ofertę dla kopalń pracujących metodą odkrywkową czy klientów, którzy potrzebują rozwiązań w zakresie transportu i przeładunku — podkreśla Mirosław Bendzera, prezes Grupy Famur.

Rezultaty widać w wynikach finansowych spółki za trzy kwartały 2015 r. Przychody Grupy w transakcjach na rynkach zagranicznych wyniosły niemal 184 mln zł. To o 164 proc. więcej niż rok wcześniej i stanowią prawie 30 proc. przychodów ze sprzedaży. Natomiast KGHM Zanam większość produkcji kieruje do Polskiej Miedzi, ale ostatnio coraz intensywniej bada możliwości sprzedaży za granicą.

— Mamy doświadczenie w Rosji, Niemczech, Izraelu, Kazachstanie — tam też podejmowane są działania, które zwiększą sprzedaż. Obiecującymi rynkami są Chile, Peru, Australia i Kanada, gdzie spółka planuje budować sieć przedstawicieli handlowych. Ekspansję chcemy oprzeć o samojezdne maszyny górnicze. A pozostałe produkty, zwłaszcza odlewy, przenośniki taśmowe czy kruszarki, będą uzupełniać oferty — mówi Małgorzata Sobków, dyrektor wydziału marketingu, handlu i PR w KGHM Zanam.

Inne branże

Wszystkie firmy szukają też innych rynków. Famur przez akwizycję spółki Famak zwiększył ofertę dla górnictwa odkrywkowego,energetyki i branży transportowo-przeładunkowej. Podpisano dwa kontrakty modernizacyjne dla energetyki, które spółka Famur Famak realizuje w elektrowniach w Kozienicach i w Opolu.

Kopex w listopadzie podpisał umowę na dostawę konstrukcji stalowych do budowy elektrowni w Jaworznie. To pierwsze zamówienie z inwestycji energetycznych. Grupa planuje na stałe zagościć na tym rynku. Od 2014 r. działa spółka Miilux Poland, która w Tarnowskich Górach produkuje blachy trudnościeralne oraz gotowe komponenty wykorzystywane w przemyśle maszynowym. Z kolei KGHM Zanam realizuje inwestycje w zakresie budownictwa przemysłowego i specjalistycznego oraz usługi dla hutnictwa.

Wiarygodność i wsparcie

Co może pomóc w wejściu na nowe rynki? — Istotna jest pomoc państwa. Chodzi o prestiżowe wsparcie dyplomatyczne, ale również wsparcie w finansowaniu kontraktów, ich ubezpieczeniu. Należałoby wzmocnić te mechanizmy — mówi Józef Wolski.

Mirosław Bendzera opisuje to tak: — Kluczowym aspektem decydującym o nawiązaniu współpracy jest potrzeba wiarygodności. Budujemy ją na bazie wysokiej jakości produktów, kompetencjach pracowników oraz kompleksowej ofercie. Znaczącym elementem, poza sprawami technicznymi, jest zbudowanie i zaoferowanie możliwości sfinansowania inwestycji. Niestety, według wielu instytucji finansowych sektor górniczy stał się problematycznym, a przez to niechcianym aktywem.

Jednak paradoksalnie to właśnie obecna sytuacja rynkowa może pomóc producentom z branży okołogórniczej w skutecznej realizacji ekspansji zagranicznej. Dlatego aktualną sytuację postrzegamy nie tylko jako problem, ale również jako szansę. Stąd strategiczną pomocą państwa wydaje się konieczność stworzenia warunków pozwalających na zaangażowanie np. BGK czy KUKE w tworzenie odpowiednio dopasowanych instrumentów finansowych wspierających eksport. To może znacząco przyczynić się do umacniania pozycji polskich firm na światowych rynkach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Ekologia / Perspektywy światowej ekspansji