Avans, ogólnopolska sieć* sklepów ze sprzętem RTV AGD, przeżywa trudne chwile. Wskazuje na to upadłość jednej z czterech spółek dystrybucyjnych tworzących grupę Avans.

- Sąd Rejonowy w Olsztynie ogłosił upadłość spółki Avans Północ, z możliwością zawarcia układu – informuje Waldemar Pałka, rzecznik Sądu Okręgowego w Olsztynie.
Trudno powiedzieć co ta upadłość może oznaczać dla przyszłości sieci Avans, bo do czasu zamknięcia wydania „PB” nie udało się uzyskać komentarza w tej sprawie od przedstawicieli upadłej spółki czy centrali Avansu. Udało się nam porozmawiać tylko z przedstawicielami Avans Centrum Zachód, którzy zapewniają, że ich spółka ma się dobrze i nie boryka się z problemami podobnymi do kłopotów siostrzanej firmy.
W sprawie problemów Avansu nie chcą się także wypowiadać jego konkurenci. Przedstawiciele branży podkreślają jednak, że sprzedaż sprzętu elektronicznego w tym roku mocno spadła (zwłaszcza sprzętu komputerowego) co dało się we znaki wielu handlującym nim firmom. O tym, jak trudny jest to rynek świadczyć może m.in. niedawne wycofanie się z Polski brytyjskiej sieci Electro World. Przypomnijmy, że wcześniej zdarzały się już w branży także duże upadłości, jak np. sieci Mars czy Mega Avans.
- Każdy w branży zdaje sobie dziś sprawę z tego, że na rynku jest zbyt wielu dystrybutorów. Część z nich musi się wykruszyć – mówi znawca rynku RTV AGD pragnący zachować anonimowość.
Jego zdaniem w grupie Avans jest przynajmniej jedna silna spółka, która na pewno sobie poradzi. Nie jest jednak w stanie ocenić co czeka całą grupę i sieć. Podkreśla, że przechodziła ona ostatnio spore roszady kapitałowe, co może być sygnałem świadczącym np. o planach sprzedaży firmy. Jego zdaniem trudno mogłoby być jednak obecnie znaleźć na nią kupca.
*600 – tyle sklepów pod szyldem Avans działa w Polsce według danych ze strony internetowej sieci