Pesa na nowych torach

W przyszłym roku spółka dostarczy pierwsze, opóźnione pociągi dla DB Regio. Zamierza też podnieść kapitał, by zdobyć pieniądze na innowacje — mówi Robert Świechowicz, który właśnie zasiadł przy pulpicie sterowniczym Pesy

„Puls Biznesu”: Przed objęciem stanowiska prezesa, będąc w zarządzie Pesy, opracował pan strategię funkcjonowania spółki. Jakie są jej kluczowe założenia?

Zobacz więcej

WYZWANIA: Robert Świechowicz, nowy prezes Pesy, ma do wykonania kilka trudnych zadań, takich jak sfinalizowanie kontraktu z DB, złagodzenie problemów, które mogą pojawić się z powodu kar żądanych przez kontrahentów, i znalezienie kapitału na rozwój. Fot. Szymon Łaszewski

Robert Świechowicz: Kontynuacja działalności bez rewolucji. Zamierzamy skupić się przede wszystkim na rozwiązaniach finansowych i poprawie rentowności w długim okresie. Musimy wzmocnić nasze silne strony i poprawić działanie obszarów, w których jesteśmy słabsi.

Jakie są słabe strony, nad którymi musicie popracować?

Konieczne jest na przykład wydłużenie okresu eksploatacji naszych produktów, poprawa efektywności ich działania.

Pesa jest silna na rynku tramwajowym oraz w produkcji kolejowych pojazdów spalinowych i elektrycznych, przeznaczonych głównie do ruchu lokalnego. Jakie natomiast ma plany dotyczące rozwoju nowych produktów, takich jak pojazdy metra czy składy dalekobieżne? Czy po rezygnacji przez PKP Intercity z zakupu kolejnych pociągów PesaDart jest szansa, że będą jeszcze produkowane?

O projekcie dostawy pociągów metra nie mogę na razie mówić. Metro ogłosiło przetarg, w którym zamierzamy uczestniczyć, nie możemy więc ujawniać naszych planów konkurencji. Jeśli natomiast chodzi o darty — są to składy, które mogą rozwijać prędkość do 200 km/h, spełniające europejskie normy TSI. Niewiele pracy musimy włożyć, by je dopracować. Zazwyczaj opracowanie takiego pojazdu i wdrożenie do produkcji zajmuje cztery lata, a my mieliśmy niespełna dwa. PKP Intercity nie zdecydowały się wprawdzie skorzystać z opcji zakupu dodatkowych 10 sztuk, ale jednocześnie PKP zapowiedziały, że zmieniają politykę taborową, nie będą skupiać się wyłącznie na modernizacji wagonów, lecz będą także kupować elektryczne zespoły trakcyjne (EZT), co pozwoli nam wznowić projekt rozwoju pojazdów PesaDart.

PKP zapowiadają zakup EZT po 2020 r., planując jednocześnie podjęcie z potencjalnymi dostawcami współpracy dotyczącej innowacyjnych pojazdów. Czy pozwoli to wspólnie dopracować projekt dartów?

Zamawiający mają zróżnicowane wymagania dotyczące pojazdów, zależne od potrzeb i wielkości potoków pasażerów, sieci, po której się poruszają itp. Zakładamy, że współpraca z PKP rzeczywiście pozwoli opracować projekt spełniający wymagania przewoźnika i pasażerów. Prezes PKP Krzysztof Mamiński proponuje, by przewoźnik z producentem współpracowali na etapie formułowania założeń pojazdu, budowy jego prototypu i testów — to świetna propozycja, która daje czas na opracowanie optymalnego pojazdu, który spełni wymagania zarówno przewoźnika, jak i pasażerów.

Czy Pesa w najbliższych latach nastawia się na produkcję pojazdów na rynek polski czy też priorytetem są rynki zagraniczne?

W najbliższych latach rynek polski będzie dynamicznie się rozwijał. Już ogłoszono duże przetargi, np. na dostawę tramwajów dla Warszawy czy pociągów dla Kolei Mazowieckich, w których bierzemy udział. Jednocześnie Pesa ma zdywersyfikowany rynek dostaw. Posiadamy homologację na sprzedaż pociągów m.in. na Litwę, do Białorusi, Czech, Włoch i Niemiec. W Rosji, na Ukrainie czy w Bułgarii jeżdżą też nasze tramwaje. Dywersyfikacja pozwala nam przetrwać okresy spadku zamówień na krajowym rynku. Na przykład w 2016 r. sprzedaliśmy 54 pojazdy. Jedynie cztery na rynek krajowy, reszta trafiła za granicę. Przez lata wprowadzaliśmy nasze pojazdy na kolejne rynki. To doświadczenie, które inni polscy producenci dopiero zaczynają gromadzić, zmagając się z problemami, które nam udało się pokonać. W przyszłości eksport będzie stanowić minimum 50 proc. naszych przychodów.

Kilka lat temu Pesa realizowała także kontrakt na dostawę 120 tramwajów do Moskwy, ale nie wszystkie zostały odebrane. Kontynuacja była uzależniona od gwarancji Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (KUKE). Czy zostały one udzielone i zamówienie jest wykonane?

Do Moskwy dostarczyliśmy 70 pojazdów i sprzedaż 10 z nich była ubezpieczona przez KUKE. Zmiany kursowe spowodowały, że nie wszystkie zamówione pojazdy zostały odebrane. Prowadzimy rozmowy o dostawie kolejnych tramwajów, bo ich jakość jest wysoko oceniana przez kontrahenta. Zrealizowaliśmy też pierwsze dostawy tramwajów na Ukrainę, dostosowanych, podobnie jak w Rosji, do jazdy w warunkach klimatycznych, dla których charakterystyczna jest duża rozpiętość temperatury — od minus 40 do plus 30 stopni C i szerokości torów 1520 mm. Koncentrujemy się na pozyskaniu kolejnych zamówień z tego rynku.

Pesa dostarczyła pierwsze składy na rynek niemiecki dla firmy NEB. Wciąż jednak realizowany jest kontrakt na dostawę składów dla Deutsche Bahn (DB). Jaki jest jego harmonogram?

Dostawy pierwszych składów nastąpią w II kw. 2018 r. Zakładamy, że w I kw. otrzymamy homologację na dwuczłonowe pojazdy, a w II kw. na trzyczłonowe.

Rozmawiacie z DB o skorzystaniu z opcji na sprzedaż kolejnych pociągów po wykonaniu bieżącego kontraktu?

Pesa jest jedyną firmą, z którą DB ma umowę ramową na pociągi spalinowe, mamy uzgodnione warunki kontynuacji współpracy współpracy i jestem przekonany, że dostarczymy znacznie więcej linków dla DB.

Realizacja obecnego kontraktu jest opóźniona. Czy Pesa porozumiała się z DB w sprawie ewentualnych kar?

Żaden producent realizujący kontrakt dla DB nie wykonał go w terminie. Realizacja każdego nowego zamówienia dla tego przewoźnika jest opóźniona rok-dwa lata. Podpisaliśmy porozumienia dotyczące harmonogramu dostaw, jestem przekonany, że uzgodnimy także pozostałe kwestie.

Spółce grożą także kary związane z opóźnieniem pierwszej dostawy dartów dla PKP Intercity. Kiedy spodziewacie się rozstrzygnięcia sporu z polskim przewoźnikiem?

Prowadzone jest postępowanie arbitrażowe i spodziewamy się, że wkrótce zostanie zakończone, ale o terminie nie możemy spekulować.

Kary za opóźnienia w dostawach tramwajów w 2015 r. ściągnęły także Tramwaje Warszawskie…

W tym przypadku kary nie zostały ściągnięte, trwa jeszcze postępowanie sądowe i mamy nadzieję, że dojdziemy z zamawiającym do porozumienia.

Tramwaje Warszawskie ogłosiły niedawno kolejny duży przetarg na zakup pojazdów, w którym Pesa zaproponowała wysoką cenę…

Jesteśmy w połowie listy oferentów, nie jesteśmy najtańsi, ale też nie najdrożsi. W tym przetargu cena stanowi 53 proc. wartości oceny ofert, wysoko punktowane są jednak także parametry techniczne, niska podłoga, rozwiązania ograniczające hałas. Trzeba także już na etapie składania ofert zagwarantować cenę serwisowania przez 15 lat.

Zakładacie, że dzięki rozwiązaniom technologicznym i ofercie na wieloletnie utrzymanie wygracie kontrakt na tramwaje dla Warszawy, mimo że cena, którą zaproponowaliście, nie jest najniższa?

Mamy taką nadzieję, a zapewniam, że przygotowaliśmy naprawdę dobrą i realistyczną ofertę.

Pesa poszukuje również inwestora, który zapewni jej fundusze na stabilną działalność i rozwój. Przedstawiciele spółki mówili np., że mile widziane byłoby zacieśnienie współpracy kapitałowej z Polskim Funduszem Rozwoju. Do mediów docierają natomiast sygnały, że wejście do spółki sondują inwestorzy branżowi, tacy jak np. Hitachi…

O Hitachi nie słyszałem. Analizujemy natomiast różne rozwiązania, które wzmocniłyby spółkę kapitałowo. Dotychczas bowiem rozwijaliśmy się jedynie dzięki własnym funduszom, obecnie staramy się zdobyć zewnętrzny kapitał na inwestycje w nowe produkty i kosztowną ekspansję zagraniczną.

Bierzecie pod uwagę wejście na giełdę czy raczej dokapitalizowanie przez inwestora branżowego?

Żadna ścieżka nie jest jeszcze wybrana, analizujemy wszystkie możliwości.

 

Kumulacja zamówień

We wrześniu 2012 r. Pesa podpisała umowę ramową z Deutsche Bahn na dostawę 470 pociągów spalinowych link za 1,2 mld EUR. 45 składów miała dostarczyć w ubiegłym roku, ale nie udało się jej zdobyć dopuszczenia na niemieckim rynku. Otrzymała natomiast homologację na pociągi spalinowe zamówione przez innego niemieckiego przewoźnika — NEB. Kilka lat temu Pesa wygrała też kontrakt na dostawę tramwajów do Moskwy, ale finansowe perturbacje zakłóciły odbiór pojazdów. Równocześnie w ramach unijnej perspektywy 2007-15 realizowała też większość polskich kontraktów na dostawę tramwajów oraz 20 dartów dla PKP Intercity. Mnogość kontraktów spowodowała opóźnienia. Efektem są spory dotyczące kar żądanych przez kontrahentów, którzy niejednokrotnie nie byli zadowoleni także z jakości pojazdów. Kumulacja zamówień i opóźnienia przyniosła Pesie straty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Pesa na nowych torach