Indeks PMI dla przemysłu Państwa Środka, liczony przez bank HSBC, spadł do 47,6 pkt — najniższych wartości od 41 miesięcy (od marca 2009). Miesiąc temu wartość wskaźnika wynosiła 49,3 pkt. Paradoksalnie informacje o spowolnieniu w chińskim przemyśle zostały dobrze odebrane na rynkach.
Ceny miedzi rosły o prawie 1 proc. Na londyńskiej giełdzie rosły notowania spółek wydobywczych — o ponad 2 proc. podrożały akcje Rio Tinto, Kazakhmys i Vedanta Resources.
— Każda oznaka gospodarczej słabości Państwa Środka otwiera drogę do stymulacji przez Ludowy Bank Chin, na co liczą inwestorzy — mówi Nick Brown, analityk londyńskiej firmy Natixis.
Optymizmu nie było widać na rynku ropy. Spadek z tygodniowych szczytów w USA tłumaczono właśnie słabszymi danymi z Chin. Wynik indeksu zaszkodził notowaniom dolara australijskiego — waluta taniała o 1 proc. względem euro i 0,8 proc. wobec dolara. W weekend spadek z 50,1 do 49,2 pkt zanotował chiński PMI dla przemysłu liczony przez instytucje rządowe.
