PAP: Inflacja na koniec tego roku może przekroczyć cel inflacyjny wyznaczony przez Radę Polityki Pieniężnej i osiągnąć poziom 3,7-3,8 proc., a w czerwcu, przy wzroście cen żywności, może się ukształtować na poziomie 3,5 proc. - uważa główny ekonomista banku BPH Ryszard Petru.
"Wszystkie sygnały z rynku oraz dane z ministerstwa rolnictwa wskazują na to, że ceny żywności w czerwcu będą rosły. W piątek mają być opublikowane dane GUS dotyczące wzrostu cen w połowie czerwca i wtedy będziemy mieli pewność. Ale na rynku nie ma sygnałów, które pozwalałyby stwierdzić, że ceny żywności spadają" - powiedział PAP w środę Petru.
Dodał, że nie oczekuje głębokiego spadku cen żywności w miesiącach letnich z wyjątkiem cen warzyw i owoców, "ale one stanowią około 4 proc. koszyka inflacji. Stąd też szacuję, że w ujęciu rocznym inflacja będzie wyższa niż 3,4 proc.".
Według danych GUS inflacja w maju wzrosła do 3,4 proc. z 2,2 proc. w kwietniu.
Zdaniem Petru ceny rosną w związku ze wzrostem zapotrzebowania ze strony UE na polskie towary. "Mamy kolejne sygnały, że rosną ceny mięsa i mleka. Spadać mogą ceny zbóż, co może się przełożyć na spadek cen chleba" - ocenił.
Według niego kształtowanie się cen wpłynie na to, że w tym roku zostanie przekroczony cel inflacyjny, "a pamiętajmy o tym, że Rada Polityki Pieniężnej nic już nie może zrobić, bo jest już zbyt późno".
Cel inflacyjny na ten rok RPP wyznaczyła na 2,5 proc. z możliwością odchylenia w granicach 1,5-3,5 proc.
Petru uważa, że RPP na pewno podwyższy stopy procentowe.
"Członkowie RPP akceptują chyba fakt, że tegoroczny cel inflacyjny w tym roku zostanie przekroczony i to wynika z efektów unijnych" - powiedział.
Najbliższe posiedzenie RPP odbędzie się w przyszłym tygodniu, 29-30 czerwca.
W środę na konferencji prasowej wiceprezes GUS Janusz Witkowski podkreślił, że nie ma powodu do obaw, iż inflacja w wysokości 3,4 proc. będzie się utrzymywała. Jego zdaniem w maju był to raczej jednorazowy „wyskok" niż trwała tendencja.
Witkowski wyjaśnił, że swoją opinię opiera na kształtowaniu się cen na rynku ropy naftowej, a w jego opinii "ceny ropy naftowej w kolejnych miesiącach będą wpływać na poziom inflacji w mniejszym stopniu niż dotychczas".
Wiceprezes GUS dodał, że drugim elementem wpływającym na poziom inflacji w maju był wzrost podatku VAT w związku z akcesją Polski do UE.