Pewniacy weszli do zarządu Ciechu

Anna Bytniewska
opublikowano: 2008-04-03 00:00

Zmiany w zarządzie mogą być sygnałem nowej drogi rozwoju spółki. Plany resortu skarbu zachęcają do kolejnych wyzwań.

Zmiany w zarządzie mogą być sygnałem nowej drogi rozwoju spółki. Plany resortu skarbu zachęcają do kolejnych wyzwań.

Walne Ciechu potwierdziło spekulacje rynku. Mirosław Kochalski, prezes Ciechu, współpracownik Lecha Kaczyńskiego, zachowa stanowisko. Do lipca 2009 r. Wtedy kończy się jego kadencja, rozpoczęta 24 lipca 2006 r. W zarządzie Ciechu, co nie było zaskoczeniem, znaleźli się też: Kazimierz Przełomski, wieloletni dyrektor finansowy Ciechu, Ryszard Kunicki, prezes Yara Poland, spółki norweskiego koncernu Yara, światowego potentata na rynku nawozów azotowych, oraz Marcin Dobrzański, obecnie doradca prezesa PKO BP, i Artur Osuchowski z KPMG. Walne zmieniło też radę nadzorczą.

Postawił na sodę

Mirosław Kochalski wzmocnił pozycję Ciechu na rynku sody. Pod koniec 2006 r. sfinalizował zakup US Govory, rumuńskiego producenta sody (transakcję za rządów SLD rozpoczął zarząd Ludwika Klinkosza). W 2007 r. Mirosław Kochalski powiększył Ciech o niemiecką spółkę sodową Sodawerk Strassfurt. Połączył też należące do Ciechu Sodę Mątwy i Janikosodę w ramach nowego podmiotu Soda Polska, którego akcje objęły obie firmy. Pojawienie się w zarządzie Ciechu Ryszarda Kunickiego z Yara Poland, znanego w branży specjalisty z rynku nawozów azotowych, może być zapowiedzią próby wejścia Ciechu w produkcję nawozów. Zarząd Ludwika Klinkosza zabiegał o przejęcie Zakładów Chemicznych Police (producent nawozów fosforowych), ale to za czasów Mirosława Kochalskiego w strategii Ciechu pojawiły się inwestycje w segment nawozów azotowych.

Zmiana kursu

Pod koniec przyszłego tygodnia Nafta Polska, która z ramienia rządu zajmuje się prywatyzacją branży chemicznej, zaprezentuje projekt jej rozwoju z uwzględnieniem konsolidacji. Ciech, jako potencjalny konsolidator sektora, bierze udział w konsultacjach, jakie Nafta Polska prowadzi z branżą. Będzie musiał rywalizować z puławskimi Azotami i grupą PKN Orlen.

— Główne założenie strategii to uzyskanie na giełdzie kapitału na rozwój dla zakładów azotowych Tarnów i Kędzierzyn. Debiut Tarnowa ma odbyć się w czerwcu tego roku. Skarbowi państwa zależy również na uzyskaniu korzyści dla gospodarki z prywatyzacji spółek chemicznych — mówi nasz rozmówca z resortu skarbu.

Prywatyzacja to drugi etap przekształceń sektora przewidziany na 2009 r. Przedstawiciele skarbu zdają sobie sprawę z tego, że musi być dobrze przemyślana. Chemia bowiem to największy odbiorca gazu i petrochemikaliów. Jej prywatyzacja będzie miała wpływ na kontrolowane przez państwo giełdowe Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo oraz Orlen.