PGF I CETO CHCĄ SKUSIĆ SPÓŁKI IT

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2000-03-22 00:00

PGF I CETO CHCĄ SKUSIĆ SPÓŁKI IT

Szefowie obu firm szykują zachęty dla spółek z rozwojowych branż

JASNE CELE: Ambicją Wojciecha T. Zielińskiego, prezesa Polskiej Giełdy Finansowej, jest jak najszybsze połączenie z CeTO i na bazie powstałej w ten sposób spółki otwarcie nowego rynku dla spółek wzrostowych (informatycznych, biotechnologicznych etc.). Ponadto znacznie poszerzy się obecna oferta, co ma nastąpić poprzez wprowadzenie do obrotu nowych instrumentów rynku pieniężnego i kapitałowego. fot. Grzegorz Kawecki

Polska Giełda Finansowa, która zamierza połączyć się z Centralną Tabelą Ofert, przygotowuje wspólnie z partnerem uruchomienie nowego parkietu dla tzw. spó- łek wzrostowych. Jeżeli wszystko przebiegnie zgodnie z przyjętym harmonogramem, nowy rynek mógłby ruszyć już 1 lipca.

Wyjście na rynek z nową ofertą będzie ściśle łączyć się z tempem prac nad fuzją obu instytucji finansowych. Władze CeTO i PGF mają nadzieję, że do połączenia i powstania rynku (pod zupełnie nową nazwą) dojdzie jeszcze w pierwszym półroczu.

Pośpiech jest wskazany, zważywszy na fakt, że również warszawska Giełda Papierów Wartościowych ostro przygotowuje się na przyjęcie modnych ostatnio firm internetowych. Szczegóły technologicznej ofensywy GPW mają być znane w najbliższy piątek. Na razie wiadomo, że GPW zniesie kryteria dopuszczeniowe związane z zyskownością i wielkością kapitału akcyjnego emitentów.

Z giełdą lub bez

GPW jest oczywiście dla nas silną konkurencją. Wszystko sprowadza się jednak do tego, czy w Polsce jest miejsce dla dwóch rynków kapitałowych. Wcześniej mówiło się sporo o zaangażowaniu GPW w rynek CeTO. Zakładam, że obecnie, biorąc pod uwagę połączenie CeTO i PGF, stanowisko giełdy uległo zmianie i każde rozmowy z GPW w tej sprawie będą przez nas traktowane poważnie — mówi Wojciech T. Zieliński, prezes Polskiej Giełdy Finansowej.

O przyszłej popularności PGF i CeTO przesądzać może powodzenie planu stworzenia nowego rynku dla młodych spółek, które ze względu na zbyt ostre kryteria dopuszczeniowe nie mają szans trafienia na GPW.

Nie tylko Internet

— Jednym z pomysłów rozszerzenia oferty połączonych CeTO i PGF jest stworzenie rynku spółek wzrostowych. Pojęcie to jest bardzo szerokie. Nie chodzi wyłącznie o spółki internetowe, ale także firmy reprezentujące inne nowe technologie, na przykład biotechnologiczne itp. — wylicza Wojciech T. Zieliński.

Zdaniem prezesa, wielu młodym spółkom nadal bardzo trudno jest przebić się do inwestorów z nowymi pomysłami, wymagającymi dofinansowania.

— Zdecydowana większość takich podmiotów nie ma wystarczającego kapitału. Dlatego trzeba im stworzyć możliwość pozyskania sponsorów i inwestorów — twierdzi prezes PGF.

Mniej obowiązków

Wojciech T. Zieliński uważa, że już obecnie CeTO jest bardzo przyjaznym rynkiem dla młodych spółek. Jednak z myślą o przyciągnięciu jak największej liczby emitentów trwają prace nad zmianami kryteriów. W dalszej kolejności, zdaniem prezesa PGF, powinno dojść do obniżenia wymogów informacyjnych wobec wszystkich spółek.

Sprawa obowiązków informacyjnych nadal budzi najwięcej kontrowersji. Jednak szerokie grono inwestorów, analityków i doradców uważa, że rodzime blue chipy powinny być notowane na GPW, natomiast przedsiębiorstwa bardziej ryzykowne — także na regulowanym rynku pozagiełdowym.

— Naszym zdaniem, kryteria powinny być obniżone wpierw na rynku pozagiełdowym, gdyż jest on bardziej predysponowany do prowadzenia inwestycji podwyższonego ryzyka. GPW, jako największy rynek akcji, powinna skupiać największe polskie firmy — uważa Wojciech T. Zieliński.

Nie jest wykluczone, że w przyszłości na połączonych rynkach CeTO i PGF mogłyby też być notowane spółki zagraniczne, przede wszystkim z krajów Europy Środkowo-Wschodniej.

Pora na dłużne...

Tak PGF jak i CeTO nie chcą jednak koncentrować się tylko na spółkach wzrostowych. Drugim filarem rynku pozagiełdowego ma być rynek wtórny papierów dłużnych — papierów Skarbu Państwa, obligacji komunalnych i korporacyjnych oraz listów zastawnych.

Jak uważa prezes PGF, w przypadku papierów dłużnych można się też pokusić o uruchomienie w ramach przyszłego, połączonego CeTO i PGF rynku niepublicznego, gdyż wiele z tych instrumentów może być polem działania jedynie instytucjonalnych inwestorów kwalifikowanych. Chodzi tu przede wszystkim o obligacje komunalne, obligacje przedsiębiorstw oraz listy zastawne.

...i pochodne

Trzecią nogą połączonego CeTO i PGF będzie rynek instrumentów pochodnych, w tym także opcji. Na razie oferta istniejąca na PGF obejmuje jedynie instrumenty rynku pieniężnego, ale trwają prace nad wprowadzeniem do obrotu instrumentów rynku kapitałowego. Produkty te mają być dostarczane za pomocą parkietu elektronicznego dostępnego przez Internet.

W przyszłości, jeśli pozwolą na to stosowane regulacje prawne, nowa spółka, która powstanie po fuzji PGF i CeTO, mogłaby wyemitować własne akcje i notować je na zarządzanym przez siebie rynku pozagiełdowym.