PGF zamierza ubiec liderów

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 2007-07-24 00:00

Polska Grupa Farmaceutyczna ruszyła w ślady Polskiego Koncernu Naftowego — na Litwę. To początek zagranicznej ekspansji.

Polska Grupa Farmaceutyczna ruszyła w ślady Polskiego Koncernu Naftowego — na Litwę. To początek zagranicznej ekspansji.

PGF, największy w kraju dystrybutor leków, przejął większościowe udziały w dwóch litewskich hurtowniach farmaceutycznych: Limedika, która zajmuje trzecie miejsce z 18-procentowym udziałem w litewskim rynku hurtowym, oraz Ginarine Vaistine, mającą sieć własnych aptek. Wartość transakcji — 22,5 mln EUR. Po 3-5 latach PGF będzie mogła kupić pozostałe udziały w obydwu spółkach, do których obecnie należy 350 aptek (na 1542 istniejące).

Dlaczego Litwa? Bo tamtejszy rynek od kilku lat dynamicznie rośnie w średniorocznym tempie 7 proc. — tłumaczy PGF. Wartościowo nie są to może imponujące kwoty, ponieważ łączna sprzedaż leków zamyka się 329 mln EUR rocznie. Niemniej, jest to rynek stabilny i uporządkowany, z siedmioma dużymi hurtowniami kontrolującymi 87 proc. obrotu farmaceutykami. Poza tym prognozy mówią, że Litwini będą wydawać coraz więcej pieniędzy na lekarstwa, ponieważ są coraz zasobniejsi.

PGF spodziewa się, że jeszcze w tym roku wyniki osiągnięte przez zagraniczny nabytek będą miały neutralny wpływ na wynik finansowy grupy, ale już w przyszłym roku oczekuje wymiernych korzyści.

— Długofalowo spodziewamy się bardzo korzystnych rezultatów z przeprowadzonej transakcji dla akcjonariuszy, gdyż powinna ona znacznie podnieść wartość całej firmy — mówi Jacek Szwajcowski, prezes PGF.

Zarząd spółki nie ukrywa, że wejście na Litwę, oprócz znaczenia czysto finansowego, ma znacznie szerszy kontekst.

— Chcemy być liderem w regionie Europy Środkowo-Wschodniej — twierdzi Jacek Szwajcowski.

PGF chce ubiec potężnych konkurentów z Europy Zachodniej, którzy podzielili między siebie rynki w bogatych krajach, ale w biedniejszych jeszcze nie są obecni albo ich udziały są symboliczne.

— Mamy na to duże szanse — uważa prezes Szwajcowski, który nie chce jednak zdradzić kierunków dalszej ekspansji.