PGNiG chce zakończyć kontrakt jamalski

opublikowano: 15-11-2019, 09:39
aktualizacja: 15-11-2019, 13:41

PGNiG przekazał do Gazpromu oświadczenie woli o zakończeniu z dniem 31 grudnia 2022 r. kontraktu na kupno gazu, podpisanego w 1996 r.

Zarząd gazowej spółki uważa, że dywersyfikacja kierunków pozyskania gazu do Polski pozwala na to, by po 2022 r. nie importować już paliwa w ramach kontraktu jamalskiego. 

Piotr Woźniak, prezes PGNiG
Zobacz więcej

Piotr Woźniak, prezes PGNiG Fot. WM

"Działania, realizowane zgodnie z obowiązującą Strategią Grupy Kapitałowej PGNiG na lata 2017-2022 z perspektywą do 2026 roku, w szczególności zakontraktowanie dostaw gazu LNG, akwizycje złóż gazu ziemnego na Morzu Północnym oraz działania prowadzone przez operatora systemu przesyłowego w zakresie rozbudowy systemu przesyłowego, są odpowiednie dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego kraju i pozwalają na zakończenie Kontraktu Jamalskiego zgodnie z jego postanowieniami” – podano. 

Wolumeny gazu z kontraktu jamalskiego od 1 stycznia 2023 r. będą zastąpione wolumenami wynikającymi z innych kontraktów, powiedział PAP prezes PGNiG Piotr Woźniak. Jak zaznaczył, zapewniają one pokrycie z nadwyżką przewidywanego popytu krajowego.

"Fizyczne dostawy z kontraktu jamalskiego kończą się 31 grudnia 2022 r. Kontrakt przewiduje, że jeżeli będą jeszcze jakieś rozliczenia do zamknięcia, można to zrobić jeszcze przez pięć lat" - wyjaśnił Piotr Woźniak.

Jak zaznaczył, wolumeny z kontraktu jamalskiego od 1 stycznia 2023 r. będą zastąpione wolumenami gazu wynikającymi z innych kontraktów. "Są trzy źródła, trzy portfele - krajowy, norweski - poprzez gazociąg Baltic Pipe i LNG. W celu ewentualnych uzupełnień czy na potrzeby gry rynkowej będziemy mogli jeszcze kupować dostawy typu spot z Niemiec" - powiedział prezes PGNiG.

Powiedział, że to, co spółka ma w kontraktach importowych, wystarcza na zastąpienie dostaw z kontraktu jamalskiego.

Zaznaczył jednocześnie, że portfel z szelfu norweskiego nie jest jeszcze skończony, a w pierwszej kolejności spółka koncentruje się na kupowaniu złóż. "Mamy tam swój gaz, ale tego nie będzie dosyć. Będziemy dokupować tyle złóż, ile się da. A to, co zabraknie do wolumenu na poziomie 9 mld m sześc. rocznie, zapewnimy sobie kontraktowo" - wskazał Woźniak.

Jak dodał, są "zaawansowane rozmowy", a kontrakty można podpisać praktycznie w każdej chwili. "Ale chcielibyśmy mieć jak najwięcej własnych złóż, bo tak zawsze jest taniej" - wyjaśnił.

Podpisany w 1996 r. kontrakt jamalski przewiduje dostawy ok. 10 mld metrów sześc. gazu rocznie. Zgodnie z narzuconą przez Gazprom klauzulą take-or-pay, PGNiG musi odebrać co najmniej 8,7 mld m sześc. zakontraktowanego gazu rocznie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński, PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu