PGNiG: MSP myśli o przelaniu długu...

Anna Bytniewska
opublikowano: 2001-01-12 00:00

PGNiG: MSP myśli o przelaniu długu...

...na spółki, które firma wyodrębniła ze swojej struktury

MSP rozważa możliwość bezpośredniego scedowania zadłużenia PGNiG na wyodrębnione z jego struktur spółki. Musi jednak przekonać do tego wierzycieli gazowego molocha, którzy jeszcze o tym nic nie wiedzą.

Ministerstwo Skarbu Państwa zamierza obdarować zadłużeniem Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa wyodrębniane obecnie z jego struktur spółki — cztery dystrybucyjne i jedną poszukiwawczo-wydobywczą. Resortowi taką możliwość dają przepisy nowego kodeksu handlowego. Nic jednak nie może odbyć się bez wiedzy i zgody wierzycieli gazowego potentata.

Zjednać wierzycieli

Ministerstwo zamierza więc w drodze negocjacji przekonać ich do swoich koncepcji. Będzie to bardzo trudne zadanie — dla kredytodawców wiąże się z ogromnym ryzykiem inwestycyjnym. Ponadto wierzyciele woleliby, aby za długi PGNiG odpowiedzialna była spółka matka, grupująca spółki zależne, w której pozostawiono magazyny i sieć przesyłową.

— O planach podziału PGNiG na spółki zależne wiedzieliśmy już niemal od dwóch lat. Proces restrukturyzacji, jaki przechodzi obecnie ta firma, pozostaje w zgodzie z umowami kredytowymi. Dla nas oczywiste jest, że w takich okolicznościach zadłużenie tego przedsiębiorstwa pozostanie w spółce matce. Z czasem, jeżeli jego spółki córki będą sobie dobrze radziły, można przenieść na nie część zadłużenia. Pod warunkiem jednak, że dokona się tego proporcjonalnie do ich możliwości. Część długu może pozostać dalej w spółce matce. Bardzo ważne i korzystne jest to, że resort skarbu zdecydował się pozostawić wyodrębnione spółki w strukturze PGNiG — podkreśla Andrzej Kopyrski, dyrektor finansowania strukturalnego w ABN Amro Bank Polska — instytucji organizującej finansowanie PGNiG.

Sposób na dług

Przedstawiciele ABN Amro Bank Polska wierzą, że mimo obecnych tarapatów, PGNiG ma ogromne perspektywy.

— Firma ta stanowi energetyczny kręgosłup kraju. Antidotum na jej kłopoty finansowe to uwolnienie cen gazu i ich dostosowanie do światowych — mówi Andrzej Kopyrski.

Przekonanie wierzycieli do wyrażenia zgody na przelanie długu PGNiG na jego spółki córki będzie kosztowało resort wiele wysiłku i wciąż nie wiadomo, czy zakończy się sukcesem.

— Gra jest warta świeczki, ale tylko z perspektywy Skarbu Państwa, który dzięki temu będzie miał z głowy wynoszący 6 mld zł problem. Nie uwolnią się od niego wierzyciele. Natomiast wzrośnie ryzyko ich działań inwestycyjnych. Troski o zadłużenie nie pozbędzie się też PGNiG — 100-proc. właściciel spółek przynajmniej do czasu ich prywatyzacji — twierdzi anonimowy analityk z branży.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface