PGZ odstrzeliła trzech menedżerów

W ramach przedświątecznych porządków w spółkach zbrojeniowego holdingu nowicjusze zastąpili wyjadaczy.

W piątek stracili stanowiska liczni menedżerowie z Polskiej Grupy Zbrojeniowej (PGZ). Jak twierdzi biuro prasowe firmy, „zmiany podyktowane są wyzwaniami, przed którymi stoją spółki tworzące Polską Grupę Zbrojeniową”. Adam Janik szefował spółkom Rosomak, Zakładom Mechanicznym Bumar-Łabędy i Ośrodkowi Badawczo- -Rozwojowemu Urządzeń Mechanicznych Obrum. W PGZ pracował od sześciu lat. Jego następcą w zarządzie Bumaru i ośrodka Obrum został Marek Grochowski, który — jak informuje PGZ — jest „doświadczonym menedżerem z bogatą praktyką w zakresie sprzedaży, marketingu, kadr i logistyki”. W Bumarze od niespełna roku zajmował się segmentem obrotu specjalnego. Do zarządu spółki dołączył też Dariusz Galicz, który „ma wieloletnie doświadczenie zawodowe w sektorze prywatnym i samorządowym”. Prezesem Rosomaka został natomiast Bartłomiej Smoczyński, który pracował w spółkach grupy Toyota, ostatnio jako starszy inżynier w Toyota Motor Europe. Ryszard Kardasz do piątku był prezesem PCO, producenta wyrobów optoelektronicznych.

Zobacz więcej

GORĄCE KRZESŁA W PGZ: Od dziesięciu miesięcy Polską Grupą Zbrojeniową kieruje Błażej Wojnicz. Zastąpił Arkadiusza Siwkę, który stał na czele spółki tylko cztery miesiące dłużej. Fot. Marek Wiśniewski

— Zostawiam spółkę z dobrymi perspektywami, w dobrej kondycji i z rekordowymi wynikami finansowymi, choć gdy obejmowałem stanowisko prezesa, była bliska bankructwa — mówi Ryszard Kardasz, który kierował nią od 2004 r.

Z PCO odwołano również Stanisława Natkańskiego, członka zarządu i dyrektora ds. technicznych. Punkt dotyczący zmian personalnych pojawił się w programie zaledwie dwa dni przed posiedzeniem rady nadzorczej, a samo głosowanie odbyło się w piątek po południu. Wtedy też ze spółką pożegnała się Irena Rdzanek, członek zarządu i dyrektor ds. ekonomiczno-finansowych, która sama zrezygnowała z tych funkcji. Jedynym członkiem dotychczasowych władz, który zachował fotel, jest Paweł Glica, dyrektor handlowy (absolwent geografii na UW), który do zarządu PCO trafił we wrześniu 2016 r. Firmą pokieruje Krzysztof Kluza, brat Stanisława Kluzy, tego samego, który w rządzie Jarosława Kaczyńskiego w 2006 r. był ministrem finansów, następnie pierwszym przewodniczącym Komisji Nadzoru Finansowego z lat 2006–11, a obecnie jest prezesem kontrolowanego przez państwowe instytucje Banku Ochrony Środowiska. Nowy prezes PCO — podobnie jak brat — jest doktorem ekonomii, a ostatnio doradzał prezesowi PGZ Błażej Wojnicza. Pełnił również inne funkcje w grupie — był pełnomocnikiem ds. organizacji i rozwoju grupy kapitałowej oraz członkiem rady nadzorczej należących do PGZ Zakładów Mechanicznych Tarnów. Na razie nie wiadomo, czy i kiedy zarząd PCO zostanie poszerzony o kolejne osoby.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / PGZ odstrzeliła trzech menedżerów