Philipiak Polska, znany ze sprzedaży garnków, kuchenne doświadczenia chciał poszerzyć o biznes kawiarniany i na początku 2012 r. kupił od Ruchu sieć iCoffee. Jak wynika z informacji płynących z rynku, po roku wystawił je na sprzedaż. Jeszcze w czerwcu minionego roku Andrzej Gnoiński, członek zarządu Coffee Polska (spółki prowadzącej sieć iCoffee), deklarował intensywny rozwój. Wówczas spółka miała 22 placówki i deklarowała, że pod koniec roku będzie ich 30.
— Łatwiej byłoby nam przejąć jedną-dwie małe sieci, niż tworzyć kolejne punkty od zera. Odkąd weszliśmy na ten rynek, przedsiębiorcy z branży sami zgłaszają się do nas z propozycją współpracy — mówił wówczas Andrzej Gnoiński.
Teraz nikt ze spółki nie chciał z nami rozmawiać. Z opinii płynących z branży wynika, że iCoffee nie poradziło sobie z operacyjną stroną biznesu, a wyniki finansowe kawiarni są bardzo słabe. Obecnie iCoffee, według informacji na stronie internetowej, to sieć 18 lokali. Ruch sprzedawał je, bo nie umiał poradzić sobie z restrukturyzacją biznesu i nie osiągnął on rentowności. Potencjalnych zainteresowanych raczej lokalizacjami, a nie marką, może być co najmniej kilku. Koncept kawiarniany testuje Jeronimo Martins, właściciel Biedronki, który swoją flagową sieć dyskontów rozwija, przejmując miejsca po mniejszych sieciach. Kropka Relaks — bo pod takim szyldem występują kawiarnie portugalskiej grupy — ma obecnie 7 lokali.
— Obecny etap projektu to weryfikacja formatu. Koncentrujemy się na ofercie, formacie samych punktów i opiniach klientów. Jest zdecydowanie za wcześnie, aby mówić o ostatecznym kierunku rozwoju. W związku z tym nie przyglądamy się ofertom wynikającym ze zmian w portfolio lokalizacji innych firm — zastrzega Alfred Kubczak, dyrektor ds. korporacyjnych w Jeronimo Martins Polska.
Otwarcie 13 placówek w tym roku zapowiadała sieć Empik Cafe, posiadająca obecnie 52 kawiarnie. Spółka LS travel foodservice(właściciel Empik Cafe) odmówiła komentarza w sprawie potencjalnych przejęć. Podobnie CHI Polska, największa sieć kawiarni z szyldami Coffee Heaven i Costa by Coffee Heaven. W zeszłym roku na polskim rynku zadebiutowała sieć kawiarni Aroma Espresso Bar, która w USA, Kanadzie i Izraelu ma ponad 200 lokali.
— Otrzymujemy różne propozycje zakupowe, ale wyznajemy zasadę, że lepiej zbudować markę od zera. Dotychczas otworzyliśmy trzy kawiarnie, a ten rok chcemy zakończyć z 13.
Dwie placówki są nasze, a reszta ma być franczyzą — opowiada Shay Cohen, dyrektor odpowiedzialny za rozwój sieci w Polsce. Przetasowania dotknęły również mniejsze kawiarniane koncepty. Z rozwijania biznesu kawowego zrezygnował Maciej Adamaszek, założyciel sieci W Biegu Cafe, którą przejął w 2011 r. cypryjski fundusz Alenaco Holdingma. Adamaszek stworzył w zeszłym roku nowy kawiarniany koncept — Swiss Cafe & Chocolate by Lindt, ale niedawno zamknął jedyny lokal działający pod tym szyldem w warszawskich Złotych Tarasach.
— Rynek kawy, zwłaszcza w galeriach handlowych, jest już nasycony. Młodzi ludzie, którzy dominują w takich miejscach, poszukują czegoś niszowego, a nie sieci — twierdzi Maciej Adamaszek, który prowadzi teraz nowy biznes gastronomiczny — Charlie Food & Friends — restaurację w centrum biurowym Warszawy.
Zmiany w formacie cukiernio-kawiarni zapowiadał również A. Blikle. Inwestor finansowy, Vertigo Business Advisory, zapewnił firmie 10 mln zł na intensywny rozwój. Z rynku całkowicie zniknęła w zeszłym roku szwedzka marka Waynes Coffee, a zarządzająca nią spółka w Polsce, AD Trading, rozwija teraz sieć kawiarni pod szyldem The Coffee Factory. Na razie ma 4 lokale.