PHS: dzisiaj już powinno się udać

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2003-08-29 00:00

Dziś resort skarbu ma zaakceptować ofertę LNM, starającego się o prywatyzację Polskich Hut Stali. Wiele wskazuje na to, że strony tym razem osiągną porozumienie. Ale w tym przetargu jeszcze wiele może się zdarzyć.

Tydzień temu resort skarbu przedłużył termin wyłączności na negocjacje z LNM, zarejestrowanym na Antylach Holenderskich holdingiem uczestniczącym w grze o prywatyzację Polskich Hut Stali (PHS), kulejącego lidera naszego rynku. Kolejny termin rozmów upływa dziś. MSP może zdecydować się na LNM albo przystąpić do negocjacji z US Steel lub też znowu przełożyć termin podjęcia decyzji.

— Trwają rozmowy inwestora z MSP i wierzycielami. Jest duża szansa, że LNM i MSP podpiszą wstępną umowę. Wiele wskazuje na to, że osiągną porozumienie w sprawie wykupu przez Hindusów akcji Skarbu Państwa (SP). Jest jeszcze problem w negocjacjach z wierzycielami — dowiedzieliśmy się wczoraj w MSP i PHS.

Dotychczas sprzeczano się o termin i cenę wykupu akcji SP, ale wiele wskazuje na to, że inwestor zgodzi się przejąć je po cenie rynkowej, jaka będzie obowiązywać za dwa-trzy lata (tego chciało MSP), przy jednoczesnym wpisaniu już dziś widełek cenowych w umowie prywatyzacyjnej. Trudniej jest porozumieć się z wierzycielami. Jednemu z nich — Agencji Rozwoju Przemysłu — udało się przekonać LNM do wykupu wierzytelności bez dyskonta. Umorzeniu niechętni są PKP i Będziński Zakład Elektroenergetyczny. W przypadku PKP już wczoraj mówiło się jednak o możliwym porozumieniu. Inwestor miałby wykupić długi PKP za 80-90 proc. ich wartości (przy umorzeniu odsetek). Wchodzące w pulę do sprzedaży zobowiązania PHS wobec PKP wynoszą 680 mln zł, a łącznie z odsetkami — 800 mln. Dotychczas mówiło się, że długi PHS miały być wykupione przez inwestora za 30- -50 proc. ich wartości.

— Mało realne jest, by rada zgodziła się na umorzenie dwóch trzecich wierzytelności — mówi Adam Wielądek, szef rady nadzorczej PKP.

Na korzyść LNM działa czas i obiecana przez inwestora pożyczka pomostowa.

Przy powrocie do rozmów z Amerykanami jest jeszcze szansa, że PHS zdąży z prywatyzacją przed wejściem Polski do UE. O ile oczywiście po due diligence inwestor nadal będzie zainteresowany.

Trzecie rozwiązanie — brak decyzji i brak prywatyzacji oznacza bankructwo spółki i spore kłopoty dla wierzycieli. Jeśli upadłość będzie kontrolowana, nie doprowadzi do fali protestów, a wówczas inwestor wejdzie poprzez zakup majątku bez długów. Nie trzeba będzie wówczas wypełniać porozumień z Unią, które wielu uważa za niewykonalne.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót