Pięć stref sięga po wsparcie

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 16-08-2006, 00:00

Strefy ze ściany wschodniej skrzyknęły się i chcą za unijne pieniądze reklamować swoje tereny. Mają sporo do zrobienia.

W tym tygodniu pięć specjalnych stref ekonomicznych złoży wniosek o unijne fundusze w ramach programu operacyjnego Rozwój Polski Wschodniej, który na lata 2007-13 ma budżet rzędu 2,2 mld EUR.

— Wniosek jest gotowy i zostanie złożony do 18 sierpnia, bo taki jest wymóg. Chcielibyśmy za środki z programu sfinansować m.in. proces identyfikacji terenów, udziały w konferencjach i targach — oznajmia Andrzej Talarek, zastępca dyrektora oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu w Tarnobrzegu, która zarządza tamtejszą strefą ekonomiczną.

Wirtualnie obecni

Oprócz tej strefy o środki będą wnioskować mielecka, warmińsko-mazurska, starachowicka i suwalska (tu pozostałe strefy otrzymały pełnomocnictwo, bo funkcję prezesa tymczasowo pełni członek rady nadzorczej). Minimalna wartość projektów to 500 tys. EUR. Jeszcze do niedawna strefy nie były pewne, czy ich inicjatywa w ogóle ma sens. Nie mają się o co martwić.

— Minister Władysław Ortyl podjął decyzję, że specjalne strefy ekonomiczne mogą ubiegać się o środki z programu, jeśli jest to zgodne z przepisami. Analiza szczegółowa projektów złożonych przez strefy będzie konsultowana z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów w zakresie możliwości udzielenia wsparcia i pomocy publicznej — mówi Małgorzata Kubaś z Ministerstwa Rozwoju Regionalnego.

Na pewno pół miliona

Dodaje, że strefy mogą się również pojedynczo ubiegać o środki z programu. Finansowanie podzielone jest na lata, chociaż pierwotnie miało tak nie być.

— W takim razie będziemy wnioskować o więcej środków — zapowiada Andrzej Talarek.

Nie ujawnia jednak, o jaką kwotę chodzi.

— Bardzo liczymy, że będziemy mogli skorzystać z tych pieniędzy — przyznaje Cezary Tkaczyk, wiceprezes Specjalnej Strefy Ekonomicznej Starachowice.

Bezpośrednie dofinansowanie z UE to w strefach coś nowego.

— Dotychczas polegaliśmy na sobie. Ale korzystamy ze środków unijnych w sposób pośredni. O dofinansowanie, przykładowo budowy drogi, ubiegają się samorządy terytorialne. My częściowo finansujemy projekt, a zyskuje np. miasto — wyjaśnia Marek Proskura, prezes Kamiennogórskiej SSE.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu