Pieniądze z Erste już pracują

Zbigniew Kazimierczak
opublikowano: 2003-12-01 00:00

Spółka wyszła na prostą dzięki zastrzykowi od Erste. Ma szansę jeszcze na środki z emisji nowych walorów oraz obligacji zamiennych na akcje.

W tym tygodniu Brok-Strzelec, jeden z mniejszych browarów, złoży w KPWiG prospekt emisyjny.

— Sprzedaż nowych akcji przyniesie spółce minimum 30 mln zł. Emisja zostanie objęta przez Erste Securities albo podmioty z nim powiązane — mówi Adam Brodowski, prezes browaru.

Erste już objął część emisji, która przyniosła firmie 30 mln zł.

— Pieniądze zostały wykorzystane jako środki obrotowe, m.in. pospłacaliśmy dostawców, a reszta pracuje przy bieżącej działalności — tłumaczy Adam Brodowski.

Gotówka z Erste pozwoliła wyprowadzić browar na prostą. Jak twierdzi prezes, sytuacja spółki była już tak zła, że banki nie chciały jej pożyczać pieniędzy. Firma działała więc bez środków obrotowych, co sprawiało, że wykorzystywała moce tylko w połowie.

Browar już myśli o kolejnej emisji — tym razem obligacji zamiennych na akcje, która ma przynieść od 10 do 50 mln zł.

— Pozyskany w ten sposób kapitał powinien być tańszy niż ze sprzedaży poprzedniej serii obligacji, dlatego chcemy ją wykupić emitując papiery zamienne na akcje — tłumaczy Marek Leśniak, dyrektor finansowy Strzelca.

Prezes Strzelca zaprzecza jakoby istniało jakieś porozumienie między nim a Erste w sprawie przejęcia akcji kontrolowanych przez niego wraz z żoną.

— W ramach porozumienia Erste przejął tylko prawa głosu z naszych akcji, ale my pozostajemy ich właścicielami — wyjaśnił Adam Brodowski.