Pierwsza faza notowań w USA pod dyktando popytu

(Tadeusz Stasiuk)
opublikowano: 13-12-2006, 16:17

Zgodnie z oczekiwaniami analityków, pierwsza faza notowań na amerykańskich giełdach stoi pod znakiem wzrostów.

Zgodnie z oczekiwaniami analityków, pierwsza faza notowań na amerykańskich giełdach stoi pod znakiem wzrostów. Indeks Dow Jones otworzył się najwyżej w historii. Gracze już chyba pogodzili się z perspektywą dłuższego utrzymania obecnych stóp procentowych w USA, i opadły emocje zwiane z wyczekiwaniem na jakiś sygnał ze strony władz monetarnych odnośnie ewentualnego zredukowania ceny długu.

Dzisiaj na rynek dotarły nowe dane makro. I to nadspodziewanie dobre. Sprzedaż detaliczna w USA wzrosła w listopadzie o 1 proc. m/m, po spadku poprzednio o 0,1 proc. po korekcie - podał w środę Departament Handlu. Ekonomiści oczekiwali wzrostu o co najwyżej 0,2 proc. Biorąc pod uwagę wczorajszy odczyt wskaźnika deficytu handlowego (bardzo duży spadek) kondcja największej gospodarki świata nie jest zbyt zła.

W centrum wagi inwestorów znalazły się papiery przedstawicieli linii lotniczych. Wzrost sentymentu do tych walorów to zasługa doniesień o rozpoczęciu negocjacji w sprawie połączenia operatorów United Airlines oraz Continental Airlines. Ewentualny sukces zaowocowałby stworzeniem światowego lidera pod względem liczby pasażerów.

Po przeciwnej stronie rynku znalazły się walory Best Bay orz Circuit City Stores, którym analitycy Prudental obniżyli rekomendację.

Z kolei po obiecujących prognozach wzrostu na przyszły rok zwiększa się kurs walorów Hilton Hotel i Dynegy.

WST

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Tadeusz Stasiuk)

Polecane