Pierwszymi polskimi pionierami baloniarstwa byli krakowscy uczeni Jan Śniadecki, Jan Jaśkiewicz, Franciszek Scheidt i Jan Szaster, których udane próby przypadły na styczeń 1784 r. Kilka tygodni później, w lutym, rezydujący w Warszawie przy dworze królewskim chemik i mineralog, Stanisław Okraszewski, wypełnił balon wodorem i wypuścił go na linie na wysokość 180 metrów. Po eksperymencie wysokościowym nieożywionego lotnika przeniesiono do jednej z sal Zamku Królewskiego, gdzie jeszcze przez jakiś czas utrzymywał się pod stropem bawiąc oczy dworu króla Poniatowskiego.

Dopiero pięć lat później nasi przodkowie mieli szanse podziwiania nad Wisłą lotu pasażerskiego. Dokonał tego wędrowny baloniarz, pionier tej dyscypliny, Jean-Pierre Blanchard, który ponoć jako pierwszy dokonał też przelotu nad Kanałem La Manche. W trakcie tournee po najważniejszych miastach Europy Francuz wykonywał pokazy lotu balonem. Odwiedził m.in. Niderlandy i państwa niemieckie, w takim też celu zaprosił go do Warszawy król Stanisław August.
Pionierski dla naszego państwa lot odbył się w niedzielę, 10 maja 1789 r. wkrótce po godzinie 13. Start nastąpił z ogrodów przy ul. Foksal, podróż trwała 49 minut i zakończyła się w podwarszawskiej Białołęce. Według różnych źródeł Blanchard wzniósł się na wysokość od 2 do 3,5 tysiąca metrów.
Po udanym locie Francuza Adam Naruszewicz napisał wiersz Balon, w którym nie krył swej fascynacji wzlotem człowieka ponad ziemię.
Pierwszym zaś Polakiem, który wzniósł się w balonie ponad ziemię był wybitny przedstawiciel epoki Oświecenia, Jan Nepomucen Potocki. Jego życiorysem można by obdzielić wiele osób, dość powiedzieć, że jako podróżnik zwiedził Turcję, kraje Bliskiego Wschodu, Europę, a także odległe Chiny. Potocki 14 maja 1790 r. towarzyszył Blanchardowi w kolejnej podróży balonowej mającej swój start w Warszawie. Towarzyszyli im również turecki sługa Potockiego oraz pupil - biały pudel. Lot trwał pół godziny, lądowano wówczas na podwarszawskiej Woli, ponieważ Potocki rzetelnie podchodził do swych obowiązków poselskich - chciał zdążyć na posiedzenie izby.
Kontynuatorami starych tradycji baloniarskich byli sportowcy, wojskowi i inżynierowie II Rzeczypospolitej. Czterokrotnie zdobywali oni Puchar Gordona-Bennetta, a w 1938 r. zbudowali największy balon stratosferyczny świata, którego start zakończył się jednak katastrofą.
