Pierwsze statystyki mobilnej Biedronki

aktualizacja: 31-10-2013, 13:48

Start mobilnych płatności wypadł zaskakująco dobrze. W ciągu tygodnia klienci zapłacili za zakupy komórką ponad 7 tys. razy. Wysokość przeciętnego rachunku – poniżej 30 zł.

Od tygodnia w sklepach Biedronki można płacić telefonem komórkowym. Przyznam, że spodziewałem się, że i banki biorące udział w projekcie (Pekao, Alior i Getin) i sama Biedronka zrobi przy tej okazji porządną kampanię reklamową. Skończyło się na stronie internetowej, ulotkach w sklepach i kilku plakatach. Jeśli dodać do tego niespecjalnie przyjazny sposób ściągania i aktywacji aplikacji płatnicze, to statystyki dotyczące płatności komórkowych w Biedronce mogą zaskakiwać.

Najwięcej transakcji z trójki banków biorących udział w projekcie odnotowały Alior oraz Pekao, przy czym ten pierwszy nieznacznie wyprzedził większego konkurenta/. W ciągu tygodnia użytkownicy aplikacji Peopay płacili komórką przeszło 3 tys. razy, natomiast iKasy Aliora - dokładnie 3457 razy. Getin w swojej iKasie naliczył 1,2 tys. płatności.

Sumując – w ciągu tygodnia użytkownicy systemu płatności Peopay oraz iKasy zrobili w Biedronce około 7 tys. transakcji. Jak na 3 mln osób odwiedzających sklepy dyskontu tygodniowo to kropla w morzu płatności. Jednak jak na start to całkiem nieźle. Dla porównania konkurencyjny system IKO, należący do PKO BP w ciągu trzech miesięcy działania zanotował 50 tys. transakcji.
Inna sprawa, że bank na tych płatnościach realnie zarabiał. Nie wiemy natomiast jaką prowizję od Biedronki dostają jej bankowi  alianci. Raczej między bajki można włożyć opowieści, że system jest darmowy, ale na pewno przynosi niewielki procent tego co zapewnia klasyczny inrterchange z płatności kartą.

Dla banków, szczególnie dla Pekao, udział w projekcie ma też inny poza finansowym wymiar, a mianowicie aktywizacja klientów. Aplikacja Peopay działa już od lipca, a przed startem płatności w Biedronce aktywnie korzystało z niej zaledwie 10 tys. osób. Znowu odnosząc to do IKO, efekt jest mizerny, ponieważ z płatności mobilnych w PKO BP korzystało po trzech miesiącach 30 tys. klientów.
Teraz Pekao chwali się, że liczba pobrań aplikacji wynosi 20 tys.
Jak to wygląda w innych bankach? Alior mówi, że iKasę pobrało po nad 5 tys. osób. W Getinie – 1,4 tys. Raczej nie dużo, biorąc pod uwagę dość atrakcyjną promocję w Aliorze (5 proc. money back) i Getinie (10 proc. zwrotu wartości zakupów). Początki są jednak zachęcające.


Statystyki dotyczące wielkości rachunków opłacanych komórką w Biedronce wskazują natomiast na razie, że telefon z kartą jeszcze równać się nie może. Według danych NBP, przeciętna wartość transakcji kartowej w I półroczy przekraczała 80 zł. Tymczasem użytkownik Peopay zostawia jednorazowo w Biedronce 33 zł, iKasy Getinu połowę tej sumy, a iKasy Aliora – 36  zł. Jeśli Biedronka liczyła na wzrost wartości koszyka zakupów w skutek wprowadzenia płatności mobilnych to telefon przegrywa z kartą. Na razie są to jednak początki nowego systemu płatności i klienci dopiero testują nową usługę. Dane z Pekao sugerują, że z czasem mogą wydawać komórką coraz więcej. Pierwszego dnia przeciętna wartość rachunku z aplikacji Peopay wynosiła 20,33 zł, a „następnego dnia wartość ta wzrosła skokowo o 5 zł” – jak pisze Pekao.


Podsumowując, na ocenę płatności w Biedronce trzeba jeszcze zaczekać, ale początki są zachęcające. Na pewno powody do satysfakcji ma Pekao, ponieważ dzięki projektowi udało się utrzymać przy życiu Peopay.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: eugeniusz twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu