Alexander i Benjamin Jönsson 9 kwietnia wystrzelili z Askim w Norwegii za pomocą balonu meteorologicznego na wysokość 32 km pączka. Do przestrzeni kosmicznej co prawda nie doleciał, ale osiągnął wysokość stratosfery, oferującą imponujące widoki. Całą podróż lukrowanego ciastka uwiecznili za pomocą zamontowanej przy balonie kamery.
- Naprawdę fajnie było oglądać wideo za pierwszym razem. Widzieliśmy jak pączek szybuje nad powierzchnią Ziemi – powiedział Alexander Jönsson w rozmowie ze szwedzkim radiem P4 Väst.
Bracia, którzy mieszkają w Lysekij przy granicy z Norwegią zdecydowali się na wystrzelenie pączka u sąsiadów ze względu na koszty. Pozwolenia na lot u Norwegów okazały się bowiem o wiele tańsze niż w Szwecji.
- W Szwecji musielibyśmy zapłacić 11 tys. koron, a w Norwegii mogliśmy zrobić to za darmo – wyjaśnił Benjamin lokalnej gazecie Bohuslänningen.
Pięć godzin po wystrzeleniu, pączek wylądował w jeziorze Vättern, z którego, dzięki pomocy Szwedzkiego Stowarzyszenia Ratowników Morskich, mokry został wyłowiony.

