Zmiana ma charakter pokoleniowy. 49-letni Kaellenius nie tylko jest pierwszym nie-Niemcem, który będzie szefem Daimlera, ale także pierwszym szefem niemieckiego koncernu, który nie jest inżynierem. Szwed studiował finanse i księgowość, a następnie zarządzanie. W Daimlerze kierował działem badawczo-rozwojowym. Analitycy podkreślają, że Kaellenius jest częstym gościem konferencji poświęconych nowym technologiom. Jego zadaniem ma być wprowadzenie Daimlera z nową erę aut elektrycznych i autonomicznych.

65-letni Zetsche, który był prezesem Diamlera od 2006 roku, ma odejść po walnym zgromadzeniu akcjonariuszy w grudniu 2019 roku. Potem od 2021 roku będzie szefem rady nadzorczej.