Pierwszy spadek sprzedaży od 4 lat

DI
opublikowano: 2009-03-24 10:01

Wtorkowe dane GUS nie odbiegały mocno od oczekiwań rynkowych. Sprzedaż detaliczna spadła w lutym o 1,6 proc. w ujęciu rocznym. Może być gorzej, bo nastroje konumentów są fatalne. Złoty nie zareagował.

To pierwszy spadek sprzedaży od blisko czterech lat. Analitycy ankietowani przez Bloomberga oczekiwali spadku o 0,6 proc. Zgodne z oczekiwaniami, na koniec lutego stopa bezrobocia wyniosła 10,9 proc.

Według Macieja Relugi, ekonomisty BZ WBK, informacje pomogą RPP obniżyć stopy procentowe na jutrzejszym posiedzeniu.

- Dane potwierdziły znaczące osłabienie popytu konsumpcyjnego, efekt pogarszającej się sytuacji na rynku pracy - mówi Bloombergowi.

Co mówią inni? 

- Opublikowane  dziś  dane  nie będą miały naszym zdaniem większego wpływu na jutrzejszą  decyzję  RPP,  choć przez cześć Rady mogą być uznane za czynnik wspierający  kolejne  cięcie stóp procentowych. W obliczu pogarszającej się sytuacji  sektora  przemysłowego  (na  co  wskazują  od kilku miesięcy dane dotyczące produkcji sprzedanej przemysłu) Rada zdecyduje się naszym zdaniem
na obniżkę stóp o 25pb. Wykluczamy możliwość głębszego cięcia ze względu na niepewną sytuację co do kształtowania się kursu złotego - czytamy w komentarzu Banku BPH.

Popyt może jeszcze słabnąć. W marcu podobnie jak w poprzednich kilku miesiącach, nastąpiło dalsze pogorszenie nastrojów konsumenckich - podał GUS. Bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej, syntetycznie opisujący obecne tendencje konsumpcji indywidualnej, zmniejszył się do poziomu minus 30,3, o 25,2 punkty w ciągu roku. To najniższy notowany poziom po 2004 r.

W podobny sposób kształtował się wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej (WWUK), syntetycznie opisujący tendencje konsumpcji indywidualnej oczekiwane w najbliższych miesiącach. W marcu 2009 r. wskaźnik ten zmniejszył się do poziomu minus 42,2 i w porównaniu z marcem 2008 r. obniżył się o 34,5 pkt proc. Wskaźnik ten osiągnął najniższy notowany poziom po 2003 r.

Złoty nie zareagował. Przed i po danych, euro kosztowało 4,52 zł, a frank 2,96 zł.

GUS podał też informacje o inwestycja. Nakłady inwestycyjne w 2008 roku były o 8,8 proc. wyższe niż w roku 2007 i przekroczyły 105 mld zł. 

Kierowanie firmą w czasie kryzysu nie musi być trudne. Przeczytaj rady ekspertów. Zobacz, jak w trudnych chwilach radzą sobie inni. Szukaj rad, inspiracji i prostych rozwiązań w „Pulsie Biznesu" i na stronie https://www.pb.pl/