Pikieta rozpoczęła się po godz. 14, kiedy fabrykę opuszcza pierwsza zmiana pracowników. W demonstracji, przebiegającej w huku petard, przy akompaniamencie gwizdków i syren, uczestniczą nie tylko związkowcy z Fiata, ale także z innych firm, m.in. gliwickiego Opla oraz śląskich kopalń. Są również przedstawiciele innych regionów "S", m.in. łódzkiego i małopolskiego.
Kilka dni temu związkowcy powiadomili prokuraturę o utrudnianiu działalności
związku w firmie. Związek zamierza powiadomić o tym także włoskie kierownictwo
koncernu. Według związkowców, 19 marca niektórzy pracownicy zakładu montażu
Fiata byli wzywani na indywidualne rozmowy. Kierownicy mieli im wtedy podsuwać
do podpisania gotowe oświadczenia o rezygnacji z przynależności do
"Solidarności". Część z pracowników uległa ľ według związkowców - presji
przełożonych. (PAP)
