Stoczniowcy żądają dokładnego rozliczenia pomocy publicznej przekazanej zakładowi. Petycję w tej sprawie demonstrujący zamierzają złożyć na ręce premiera Donalda Tuska i przekazać ją ministrowi skarbu państwa Aleksandrowi Gradowi.
Jak powiedział PAP przewodniczący stoczniowej "Solidarności" Roman
Gałęzewski, do stoczni dotarło około 50 mln zł, a nie - jak uważa Komisja
Europejska - ponad 700 mln zł pomocy. Stoczniowcy złożyli już do gdańskiej
prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w tej sprawie.