Piłkarski start-up ponad podziałami

Anna BełcikAnna Bełcik
opublikowano: 2014-04-09 00:00

Pomysł na biznes: Polska, Ukraina, Rosja i Niemcy — internetowa platforma Betegy w trudnych czasach stawia na współpracę. Ucieka od polityki, wybiera sport i prognozuje wyniki gry

Betegy to internetowa platforma dla fanów piłki nożnej. Wykorzystując autorski algorytm, przetwarza dostępne dane statystycznie i… mówiąc najprościej, przewiduje wyniki drużynowych rozgrywek. Skuteczność: rekomendowane prognozy dla Ligi Mistrzów w tym sezonie — 93 proc. (wskazanie wygranej lub przegranej drużyny, remisu); dla wszystkich lig w tym sezonie — 50 proc.; dokładne wyniki meczów — ok. 10 proc.

SPORTOWY ZAKŁAD: Alex Kornilov, z pochodzenia Ukrainiec, uruchomił w Polsce platformę dla kibiców piłki nożnej. Dzięki Betegy atmosferę przed meczem chce podgrzewać również w innych krajach. Pomogą inwestorzy.
 [FOT. ARC]
SPORTOWY ZAKŁAD: Alex Kornilov, z pochodzenia Ukrainiec, uruchomił w Polsce platformę dla kibiców piłki nożnej. Dzięki Betegy atmosferę przed meczem chce podgrzewać również w innych krajach. Pomogą inwestorzy. [FOT. ARC]
None
None

— Stworzyliśmy system, który pomaga analizować informacje dotyczące meczów. W skrócie: pod uwagę brane są wszelkie dane liczbowe, w tym punkty, gole, siła ataku i obrony, ilość celnych podań, pozycja w tabeli, a dodatkowo wiadomości sportowe o transferach, kontuzjach zawodników czy informacje dotyczące aktualnej formy konkretnej drużyny.

Analizą obejmujemy ponad 20 lig i pucharów. A produkt kierujemy do fanów piłki nożnej, kibiców poszczególnych drużyn i osób obstawiających wyniki meczów. Zestawienia w systemie wytwarzane są automatycznie — wyjaśnia Alex Kornilov, współwłaściciel Betegy, założonegow 2012 r. w Polsce a wykreowanego wspólnie z Vitalyem Yatsunykiem (z pochodzenia również Ukraińcem), start-upu internetowego.

Betegy ma obecnie 20 tys. zarejestrowanych użytkowników i 3-4 tys. wizyt dziennie. Zdołał też skupić na sobie uwagę inwestorów. Niedawno również przedsiębiorcy z Rosji.

Z inwestorskim wsparciem

Konceptem najpierw zainteresował się niemiecki fundusz venture capital BMP Media Investors AG, który w Polsce dokapitalizował m.in. serwisy K2, Bankier.pl, Niania.pl czy Pommocni.pl. W Betegy włożył mniej niż 0,5 mln EUR. Start-up podobną kwotę otrzymał również od prywatnego przedsiębiorcy z Rosji. Tym bardziej chce się rozwijać międzynarodowo.

— Zaczynaliśmy od anglojęzycznej wersji platformy i na początku celowaliśmy głównie w rynek brytyjski. Obecnie Betegy działa również w polskiej i w rosyjskiej wersji językowej — mówi Alex Kornilov. Dziś firma ma siedzibę w Warszawie i przedstawicieli we Lwowie i w Moskwie. Będzie szukać sposobu na zwiększanie skali działania. Pomimo politycznego napięcia na linii Moskwa-Kijów.

— Rzeczywiście, sytuacja polityczna jest bardzo skomplikowana i trudno przewidzieć,jak się rozwinie. Jednak my prowadzimy firmę na terenie Polski i w tym względzie podlegamy tutejszym regulacjom prawnym. Na poziomie biznesowym na razie nie odczuwamy skutków konfliktu. Nasza współpraca z Rosją przebiega głównie na poziomie inwestorskim.

Dotychczas kłopotów przysporzyły mi ciągnące się miesiącami procedury przyznania karty pobytu w Polsce. Miałem obawy, czy będę mógł zostać w tym krajui jak to wpłynie na funkcjonowanie firmy. Na szczęście sprawy przybrały pozytywny obrót — mówi Alex Kornilov, który do Polski przyjechał jeszcze jako student.

W poszukiwaniu użytkowników

Właściciele start-upu zamierzają nadal rozwijać biznes w Polsce i na Ukrainie, ale dzięki zagranicznym inwestorom chcą również zaistnieć na rynku rosyjskim i wejść na rynek niemiecki.

— Sport budzi wśród ludzi bardzo silne emocje, bez względu na ich pochodzenie i narodowość. Dlatego produkt taki jak nasz można zaimplementować na różnych rynkach. Chcemy też pracować nad technologicznym rozwojem platformy — nasz algorytm jest obecnie opracowany dla piłki nożnej, ale w przyszłości będzie można dostosować do innych dyscyplin, np. tenisa — mówi Alex Kornilov.