Piłkarskie schody

Marta Walczak
opublikowano: 2009-11-25 08:59

Stadion Narodowy to nie tylko murawa i trybuny. Aby kibice mogli szybko dostać się na miejsca, powstanie ponad 10 km schodów.

W tym tygodniu dobiegną końca roboty ślizgowe przy budowie 10 klatek schodowych. Ta metoda pozwoliła na wykonanie klatek, mieszczących także szyby windowe, zaledwie w dwa miesiące.

— Jednym z ważniejszych elementów, który trzeba było uwzględnić w projekcie i budowie obiektu, był transport pionowy. Na stadionie znajduje się kilka rodzajów komunikacji pionowej: schody, windy i pochylnie — mówi Janusz Kubicki, dyrektor ds. realizacji w spółce Narodowe Centrum Sportu, inwestora zastępczego budowy stadionu.

Stadion Narodowy doczeka się nowego życia.
Stadion Narodowy doczeka się nowego życia.
None
None

Windy i schody

Stadion, budowany przede wszystkim z myślą o Euro 2012, będą otaczać 24 ciągi schodów prowadzących na poziom galerii, z której wchodzi się na trybuny. Aby dostać się na górny pierścień trybun, kibice pokonają kolejne schody — przewidziano 18 ciągów o szerokości 5 m, liczących po 90 stopni. Szacuje się, że tu odbywać się będzie największy ruch. One też spełniają najważniejszą rolę przy ewentualnej ewakuacji obiektu. Oprócz tradycyjnych, żelbetowych konstrukcji do dyspozycji bardziej leniwych kibiców będą schody ruchome o dość dużej zdolności przewozowej. Każdy z 21 ciągów może przewieźć 750 osób w pięć minut, co daje 9 tys. na godzinę. Dodatkowo stadion będzie wyposażony w 29 wind, z czego dwie to windy pożarowe, dziesięć dla VIP-ów (będą czekać na nie tylko 20 sekund), reszta to windy ogólnodostępne i transportowe. Ich udźwig wynosi 1000 kg (13 osób) i 1600 kg (20 osób).

— Klatki schodowe pełnią tylko pomocniczą rolę. Zasadniczy ruch będzie się odbywał po schodach kaskadowych, a wewnątrz budynku windami i schodami ruchomymi. Analiza ewakuacyjna dowodzi, że stadion pełen widzów można ewakuować w osiem minut. Podczas ewentualnego zagrożenia wszystkie windy, oprócz pożarowych, muszą się zatrzymać — twierdzi Janusz Kubicki.

Zgodnie z planem

Prace między al. Zieleniecką i ul. Wybrzeże Szczecińskie przebiegają zgodnie z harmo-nogramem. Aby zapobiec opóźnieniom, wykonawca przedstawił rozwiązania oszczędzające czas.

— W zasadzie realizujemy harmonogram, będący załącznikiem do umowy. Pewne pozycje wykonujemy nieco szybciej, inne nieco wolniej. Wszystko idzie jednak zgodnie z planem — twierdzi Janusz Kubicki.

Realizatorzy planują zachowanie części elementów ze starego stadionu, m.in. tunelu głównego od strony al. Zielenieckiej (jako wejście rezerwowe), a także tunelu wejściowego (do dawnej loży honorowej) od strony Wisły.

— Staramy się o zachowanie oryginalnej posadzki w starym tunelu. Będą tam zgromadzone pamiątki po starym stadionie, na przykład tablice pamiątkowe olimpijczyków. Chcemy także odtworzyć dawne maszty flagowe, jednak jeszcze nie wiadomo, gdzie będą stały — dodaje Janusz Kubicki.

Umowny termin ukończenia budowy przez głównego wykonawcę — konsorcjum Alpine-Hydrobudowa-PBG — to 4 maja 2011, czyli 24 miesiące po podpisaniu umowy. Zakończenie tych prac pozwoli uzyskać pozwolenie na użytkowanie i wstępne rozpoczęcie eksploatacji obiektu.

— Część stadionu stanowią powierzchnie deweloperskie, które mogą być wykańczane później w miarę potrzeb najemców. Na terenie obiektu znajdą się przede wszystkim, biura, sale konferencyjne, restauracje i fitness — mówi Janusz Kubicki.

Na stadionie wciąż jest wiele do zrobienia, jednak realizatorzy nie przewidują drastycznych opóźnień.

— Przed nami jeden z najtrudniejszych momentów budowy, mianowicie montaż konstrukcji stalowej, który ma się rozpocząć na przełomie stycznia i lutego 2010 r. Pogoda może zakłócić przebieg prac, jednak dla tej budowy groźniejsze byłyby opady śniegu niż mróz. Używamy technologii pozwalających na dostarczanie i układanie betonu nawet w dziesięciostopniowym mrozie — twierdzi Janusz Kubicki.